Na każdym niemal kroku słyszymy o tym, żeby się uśmiechać, żeby być pozytywnym, bo to ma dać nam lepsze życie czyli szczęście. Jednak mam wrażenie, że to jedynie wciąż tylko myślenie o tym co ma nastąpić.
Różne motywujące cytaty, które mają nas pobudzić do działania, w większości są o tym jak masz działać, co robić, jak postępować, żebyś poczuł(a) się szczęśliwa(y).
To wszystko, w dużej mierze, powoduje w Tobie myślenie o tym co ma nastąpić, o tym jak coś naprawić, jak poprawić życie. I zmierza głównie do tego jak dobrze będzie Ci się żyło w przyszłości.

Wbiliśmy sobie do głowy, że człowiek MUSI być uśmiechnięty, pozytywnie nastawiony, bo inaczej coś go w życiu ominie, straci coś cennego, nigdy nie będzie szczęśliwy itp.

Te wszystkie sytuacje skłaniają nas do myślenie, że obecna chwila jest nieistotna, że bez przerwy powinnaś(eś) o czymś marzyć, wciąż myśleć o tym czego chcesz, jakie chcesz mieć życie, co ma Ciebie jeszcze spotkać i „przymuszać się do uśmiechu” itp.

X pexels-photo-large (1)

To powoduje, że żyjemy w przyszłości, w tym co ma dopiero nastąpić.
Ciągle nosimy w sobie pragnienia, w których spełniają się nasze marzenia, a w ogóle nie widzimy tego co mamy już teraz.

Być może masz teraz niewiele, a nawet może uważasz, że nie masz nic, albo że wszystko straciłaś(eś), ale życie, Twoje prawdziwe życie jest tylko i wyłącznie Tu i Teraz. To teraz czytasz ten post, teraz się uśmiechasz, teraz się smucisz, teraz się zamyślasz, w tym momencie siedzisz i wodzisz oczyma…

Ale gdy myślami jesteś w przyszłości, gdzieś daleko, to tak jakbyś w tym momencie nie istniał(a). To tak jakby w tym momencie osoby, które są obecne przy Tobie: bliscy, którzy z Tobą właśnie rozmawiają, którzy dotykają Ciebie akurat w tej chwili, byli całkowicie odlegli.
To tak, jakby byli oni w całkiem innym świecie jak Ty sam(a).
Dlaczego?
Dlatego, że Ty nie słyszysz co oni właśnie do Ciebie mówią (chociaż mówią może nieprzerwanie), nie rozumiesz czego oni od Ciebie chcą (chociaż bardzo zależy im na Twoim zdaniu), nie czujesz ich dotyku (chociaż jesteś właśnie dotykana/y).

Rozumiesz co chcę Ci przekazać?

pexels-photo-39811-large

Może pamiętasz, jak kiedyś mówiłaś(eś) coś do swojej matki,  ojca, brata czy przyjaciela i zarazem miałaś(eś) wrażenie, że Ciebie nie słuchają?
Czułaś(eś) przez skórę, że oni nie wiedzą o czym mówisz, bo Ciebie nie słyszą.
I sądzę, że nie było to dla Ciebie przyjemne uczucie?

A Ty teraz słyszysz co mówi do Ciebie Twoja dziewczyna czy chłopak, żona czy mąż, córka czy syn?
Czy rozumiesz co chcą Ci powiedzieć, bo jeśli nic nie zrozumiałaś(eś) to znak, że oni podczas tej rozmowy, byli jakby w innym świecie, jakby na innej planecie. To coś w stylu jakby oni mówili do Ciebie w języku, którego Ty nie znasz i dlatego nić nie zrozumiałaś(eś)

Ale Świat skłania nas do czegoś innego: pokazuje nam, że obecna chwila jest właśnie szczęściem, że już teraz możesz być szczęśliwa(y). Świat wciąż chce, żebyś zauważył(a) właśnie tę chwilę ten obecny moment, żebyś zauważył(a) to co jest Tu i Teraz.

wood-nature-cone-forrest-large

Poczuj świat w tym momencie: zauważ ludzi, którzy są przy Tobie obecni, usłysz to co dzieje się koło Ciebie, poczuj zapach, jaki wokół Ciebie teraz istnieje. Poczuj, że żyjesz. Idź pod prysznic i poczuj na swoim ciele każdą kroplę spływającej wody, usłysz jej szum, zauważ jak pachnie.

Czucie w sobie życia to zarazem zachwyt nad Światem, nad tym co istniej wokół Ciebie.
Czucie w sobie życia, to jednocześnie poczucie wdzięczności za wszystko co posiadasz. 

Czując chwile obecną zarazem pozwalasz spełniać się Twoim marzeniom. Tylko wtedy odpływają od Ciebie Twoje dawne myśli, a gdy oddalają się od Ciebie, to mają szansę się materializować. Odpływające myśli przynoszą do Ciebie nowe rozwiązania i nowe możliwości ale musisz pozwolić im najpierw odpłynąć, bo jeśli wciąż będziesz myślał o tym co ma nastąpić, to zarazem tak, jakbyś bez przerwy był(a) z tymi, myślami, jakbyś na siłę je trzymał(a) i nie dawał(a) im swobody czyli nie pozwolił(a) im na działanie.

Czy widzisz teraz, że tylko życie w chwili obecnej daje Ci szczęście i spełnienie?

.

Gdybyś chciał(a) zasięgnąć ode mnie rad na temat tego, jak możesz zmienić swoje życie w TWOIM konkretnym przypadku, to INFORMACJE ZNAJDZIESZ W TYM MIEJSCU.

Zapraszam serdecznie.
Marzenna


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to:

 

  • Oj, wiele racji jest w tym co piszesz! Nie można zapędzać się za daleko w przyszłość, bo ucieka nam to, co dzieje się teraz. Zdarza mi się od czasu do czasu tworzyć swoje własne „złote myśli” i jedna z nich właśnie brzmi:

    Gdy zbyt długo myślisz nad przyszłością, te­raźniej­szość sta­je się przeszłością.

  • Większość czasu spędzamy albo w przyszłości albo w przeszłości, a zapominamy o tu i teraz. Ja sama jakiś czas temu złapałam się na tym, że często tak robię. A życie toczy się właśnie w tym momencie. I na teraźniejszości warto się skupić 🙂

  • Radosław Kowalski

    Ja mam boską manię oglądania się do tyłu. Uwielbiam wspominać niezapomniane chwile, a po rzeczy mniej przyjemne sięgam pamięcią tylko w sytuacja kryzysowych, tj. kiedy muszę wykazać się swoją ironią i szyderstwem. Głupio jest żyć przyszłością, a jeszcze głupiej nie mieć na nią żadnego planu. Myślę jak Ty – nie ma co popadać w skrajność, trzeba żyć teraźniejszością, nie zamartwiać się zbytnio o resztę i… pozwalać sobie na przeżywanie wszystkich emocji 😉

  • Modne „Tu i teraz” ma sens, bo życie tak szybko ucieka. Szkoda tracić cenne chwile na bezsensowne sprawy.
    Pomyśl tak – średnia życia kobiet w Polsce wynosi 81 lat, mężczyzn 73 lata. Odejmij od tego tyle, ile już przeżyłaś/przeżyłeś i zobacz ile Ci zostało. Niby dużo, lecz czas tak szybko biegnie. Lepiej mądrze wykorzystać każdą chwilę, niż go marnować na głupoty lub sprawy, na które nie mamy wpływu. Czyż nie lepiej wybierać z życia to co najcenniejsze?
    Pozdrawiam 😉