Co stało się, gdy przekroczył tę magiczną granicę?

Kategorie Sukces i porażka, Z życia wzięte

Jest coś, na czym bardzo mu zależy. Myśli o tym dzień i noc, bo i w nocy trudno mu spać spokojnie. Żyje tylko tym, tym marzeniem, które gdy nastąpi, ma zmienić jego życie w cudowną sielankę. Wyobraża sobie wiele razy jak to będzie, gdy w końcu spełni się to, o czym marzy już od dawna. Wszystko co nie dotyczy tego marzenia, przestało dla niego mieć znaczenie. Cały swój świat podporządkował właśnie temu jednemu, temu co jest dla niego najważniejsze.

Wojtek ma świetną rodzinę: kochającą żonę i dzieci. Ma też kilku wypróbowanych przyjaciół. Teraz jednak nie ma w ogóle dla nich czasu, bo albo pracuje, albo wyobraża sobie, jak to będzie, gdy w końcu spełni się to, na co od lat czeka. Jest już całkowicie pewien, że nic poza tym „czymś”, nie może zmienić jego życia na lepsze. Świadczy to również o tym, że Wojtek uważa, iż jego obecne życie nie jest dobre, że ten żywot, jaki teraz wiedzie nie jest taki, jakiego by chciał.

Takie podejście do życia powoduje, że nagle wszyscy wokół Wojtka zaczynają odczuwać jego brak, że wszyscy zaczynają czuć, jakby ich opuścił, że nagle wszyscy, wręcz kurczowo, potrzebują jego towarzystwa, potrzebują jego rady, potrzebują jego wsparcia, po prostu potrzebują jego obecności. Jednak Wojtek czuje inaczej. On jedynie pędzi przed siebie i depcze wszystko co jest w jego życiu naprawdę ważne. Wojtek nie widzi tego, co jest wokół niego, bo myślami jest wciąż w przyszłości, wciąż w marzeniach, które, gdy się spełnią, życie Wojtak nabierze blasku.

107607-large

W końcu nadchodzi ten upragniony moment, nadchodzi dzień jego zwycięstwa, wszystko o czym od tak dawna marzył, w końcu się spełnia. Jest niebywale szczęśliwy, czuje w sobie nieopisaną radość, teraz już dobrze wie, że wszystko się w jego życiu zmieni. Już wie, że teraz zagości w jego życiu szczęście.

Nagle… Wojtek rozgląda się wokół siebie i nie widzi swoich krewnych, nie widzisz swoich przyjaciół.
Myśli:
Gdzie oni są? Przecież właśnie dziś jest najszczęśliwszy dzień jego życia, przecież właśnie dziś spełnia się jego marzenie. W końcu tak długo na nie czekał, całe sześć lat. No gdzie są Ci wszyscy, których kocha? Przecież powinni cieszyć się razem z nim. Co jest grane?

Pełen triumfu wraca do domu. Chce zapytać, dlaczego nie byli z nim. Co wielkiego, do licha, mogło się stać, że nikogo z bliskich nie było przy nim w tak wielkim dla niego dniu. Wchodzi do domu, a tam wszyscy zajęci są sobą, swoimi sprawami, jakby wcale nie zauważyli, że właśnie przyszedł, że przyszedł zwycięzca, który po tak długim czasie w końcu dopiął swego, zdobył to co było dla niego najważniejsze.

Wojtek zaczynasz się denerwować. Żona i dzieci mocno wyprowadzili go z równowagi tą swoją obojętnością…
Próbuje im to wytłumaczyć…. I nagle słyszy to, co zaczyna mu wszystko uświadamiać, co powoduje, że Wojtek budzi się, jakby z bardzo długiego snu, ze snu, który trwał sześć lat.
Coś strasznego zaczyna do niego docierać: usłyszał tylko, jak córka zapytała go, dlaczego nie zauważył, że ona od 2 miesięcy jest studentką, dlaczego nie wspierał ją gdy pisała maturę? Gdzie był, jak ona 2 lata temu ciężko chorowała i mama siedziała przy jej łóżku dzień i noc.
Syn przypomina ojcu, jak…
A żona zaczyna płakać, tak mocno, aż Wojtek czuje, jakby coś w środku jego pękało…

1454982523318-4b6396f39d3a

Nagle zaczyna rozumieć… Przecież minęło całe sześć lat, od kiedy bez reszty zajął się tymi badaniami. Całe sześć lat, od kiedy do domu wracał tylko po to, żeby się przebrać, umyć i przespać. Przez te sześć lat jego dzieci stały się praktycznie dorosłe, a on nawet tego nie zauważył. Przez sześć lat nie interesował się ich troskami, ani ich radościami. Przez te lata jego żona zmuszona była sama prowadzić dom, wychowywać ich dzieci, dbać o wszystko, bo jego jakby nie było. Przez sześć lat Wojtek wciąż mówił, że nie ma dla nich czasu, że robi coś bardzo ważnego, tak ważnego, że oni niestety musieli zejść na drugi plan, bo to co robi jest znacznie ważniejsze od nich.

Czy warto było zapomnieć o nich na tak długi czas?
Czy warto było?

.

Gdybyś chciał(a) zasięgnąć ode mnie rad na temat tego, jak możesz zmienić swoje życie w TWOIM konkretnym przypadku, to INFORMACJE ZNAJDZIESZ W TYM MIEJSCU.

Zapraszam serdecznie.
Marzenna


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to: