Marzenia ma każdy człowiek. Chociaż może tak być, że  im starszy tym ma mniej marzeń, a nawet może …… przestał już marzyć.

Czasami jednak okazuje się, ze ktoś nie wierzy w to, że spotka go w życiu to czego by chciał. Albo też nie wierzy w to, że cokolwiek jeszcze dobrego może go w życiu spotkać.
Zazwyczaj takiemu gościowi towarzyszy frustracja, może depresja co jest wynikiem tego, że stracił on wiarę w lepsze jutro.

Musiała mu się wcześniej „podwinąć noga” i coś czego bardzo oczekiwał nie miało w jego życiu miejsca albo też już tak długo czekał na spełnienie się tego swojego marzenia, że stwierdził, że już dłużej nie warto, bo i tak nic dobrego go nie spotka. A to na co czeka się na pewno nie spełni.
Wtedy właśnie traci wiarę, czuje się sfrustrowany  albo wpada w depresję.

Myślę, że znacie takie osoby ze swojego kręgu znajomych, które stoją w miejscu i nie mogą albo nie chcę ruszyć dalej, bo już stracili nadzieję na to, że coś im się w życiu powiedzie?
Robią oni to co mają do zrobienia i o niczym już nie marzą. Uważają, że nie dla nich są marzenia, że dla nich to  jest „owoc zakazany”. Dochodzą tacy do wniosku, że marzenia dotyczą tylko uprzywilejowanych osób, do których oni nie należą.
Pracują od wielu a czasem bardzo wielu lat na tych samych stanowiskach, robią wciąż to samo i już niczego innego nie oczekują.
Czasami tylko, gdy widzą tych, którym „się udaje”, to patrzą na nich z zazdrością i podziwem.

Szkoda, że nie pomyślą zarazem, że należą do takich samych ludzi i też mogliby być tymi wg nich uprzywilejowanymi. Ale brak im wiary w to, że to jest dla nich możliwe.

Myślę, że  niektórzy czasami też błędnie odnoszą się do tego co to jest właściwie marzenie.
Bo większość ludzi uważa, że marzenia to coś wielkiego, górnolotnego, coś na co trzeba długo czekać  i wcale nie widomo czy się uda. A to „długo” to nie wiadomo ile jest. A skoro długo, to wymaga to cierpliwości, której im brakuje.
Ja sądzę, że to prawda, iż marzenie to coś wielkiego górnolotnego, na co wypada poczekać.
Ale też uważam, że marznie to również zwykła potrzeba, zwykłe pragnienie. I w takim układzie, to marzenia spełniają się niemal każdego dnia.
Np. chcesz zdążyć do pracy i jak się uda, to można też powiedzieć, że spełniło się Twoje marzenie.
Albo zdałaś egzamin i jesteś szczęśliwa, więc  spełniło się Twoje marzenie.
A może udało się Tobie kupić sukienkę, którą wczoraj upatrzyłaś sobie w internecie- to przecież też jest (może małe) ale jednak jest to Twoje marzenie.

I myślę, że gdybyście tak podchodzili do marzeń, to okazałoby się, ze wile, bardzo wiele Waszych marzeń się spełnia.

Ale też dzięki takiemu podejściu do tego co to są marzenia, nabralibyście większego przekonania, że MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ.
A znów i zarazem, mielibyście w sobie coraz większą wiarę, że WASZE MARZENIA TEŻ MOGĄ SIĘ SPEŁNIĆ.

.

Gdybyś chciał(a) zasięgnąć ode mnie rad na temat tego, jak możesz zmienić swoje życie w TWOIM konkretnym przypadku, to INFORMACJE ZNAJDZIESZ W TYM MIEJSCU.

Zapraszam serdecznie.
Marzenna


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to:

 

Categories: Marzenia i cele
  • Im jestem starsza tym mam więcej marzeń:) Taka jestem:) I uwielbiam marzyć, zawsze coś tam się spełni:)

    • To fajnie 🙂
      Marzenia to podstawa.
      Te małe, wprost niezauważalne są nam bardzo potrzebne ale też warto zastanowić się co jest takim dużym Twoim marzeniem (takim jakby kręgosłupem wszystkich Twoich marzeń), bo to będzie Cię ciągnęło do przodu 🙂 i to będzie Cię zawsze pchało naprzód, gdy zajdzie taka potrzeba 🙂

  • MatkoBezKitu – u mnie jest podobnie. Z wiekiem mam coraz fajniejsze marzenia i jak najbardziej dążę do celu i je spełniam.
    Przeczytałam kiedyś, że „tyle mamy od życia, po ile odważymy się sięgnąć”.
    Należy więc przekraczać strefę komfortu i sięgać po to co interesujące i fascynujące, czego Autorce i Czytelnikom życzę.
    Pozdrawiam 😉

    • Dziękuję Ci bardzo za życzenie w moim imieniu i wszystkich, którzy czytają ten blog 🙂
      I Tobie też życzę tego samego.
      Całkowicie zgadzam się z Tobą 🙁

  • Ktoś powiedział, że starość zaczyna się, gdy kończą się marzenia. Zatem ja nigdy się nie zestarzeję, bo moje marzenia są… coraz bardziej ekstremalne!