Utarło się, a może jest to prawdą, że pogoda wpływa na nasze życie. Wielu ludzi sprowadza rozmowy do pogody, a zarazem utożsamia różne swoje dolegliwości z tym jak jest akurat pogoda.
I np. gdy pada deszcz, to słychać wkoło, jak ten czy inny człowiek mówi, że chce, żeby przestało padać. I zarazem twierdzi, że boli go głowa czy łamie w kościach i że wszystkiemu winna jest pogoda. Można z tych wypowiedzi zrozumieć, że jak tylko przestanie padać, to wróci im dobre samopoczucie, poczują się zdrowsi i szczęśliwsi.
Ale znów gdy świeci słońce, to słychać  głosy, że jest za gorąco, że mogłoby być chłodniej albo, że jest za sucho i w końcu mógłby zacząć padać deszcz.

Ciekawe jest to, że często ci sami ludzie nie są zadowoleni z żadnej pogody, bo jaka by ona nie była, to zawsze znajdą  „dziurę w całym” i potrafią wyjaśnić dlaczego obecna pogoda jest zła i dlaczego źle się przez nią czują.

Myślę, że to niezadowolenie, to ciągłe utyskiwanie na pogodę, obojętnie jakby ona nie była jest spowodowane tym, że nawet w pogodzie szukamy polepszenia nastroju, dążenia do lepszego. I wydaje się nam, że zmiana pogody może polepszyć nam nastrój czyli jaka by ona nie była, to wyrzekamy, oczekując w rzeczywistości zmiany własnego życia.

66410-large

Dzieje się tak dlatego, że większość ludzi zazwyczaj nie jest zadowolona ze swojej obecnej sytuacji, z życia jakie prowadzi i jeśli uda im się poszukać kogoś lub czegoś odpowiedzialnego za obecny stan, to zrzucają oni w ten sposób odpowiedzialność za swoje obecne życie np. ma pogodę. I wtedy sami czują się z tym lepiej, czują się lepsi, podnosi ich na duchu, powoduje poczucie że to zło, jakie spotkało ich w życiu ma wytłumaczenie.

Trochę szkoda, że ci ludzie, tego wytłumaczenia szukają poza sobą, poza swoją osobą.
Oni tego wytłumaczenia swoich niepowodzeń szukają na zewnątrz, a pogoda to najłatwiejsza wymówka i można ją winić za wszelkie zło, za złe zdrowie, za wszelkie niepowodzenia itp.

Szukamy we wszystkim wytłumaczenia naszych problemów.
Jako ludzie mamy często wpojone od dziecka, żeby szukać winnego, żeby poszukać tej osoby odpowiedzialnej za to, co nie wyszło, szukamy odpowiedzi- dlaczego to nam nie wyszło.
Pogoda to coś uniwersalnego, niezależnego od człowieka.
Obwinianie pogody za coś, co nie wychodzi, wydaje się takie niewinne i proste, i żaden człowiek wtedy do nas nie będzie miał pretensji, że go o coś oskarżamy, jeśli winowajcą będzie „zła” pogoda.
Wydaje się to takie proste, niewinne, i nieszkodliwe.

Ale odpowiedz teraz sobie na takie pytanie: czy czasami nie czujesz się uzależniona(y) od pogody, czy uważasz, że Twoje samopoczucie jest zależne od pogody? Czy uważasz, że już nie raz pogoda zepsuła Twoje plany?

30504-large

Ale może jest jeszcze gorzej, bo np. swoje zdrowie uzależniasz od pogody? Jeśli tak, to uważam, że warto, żebyś się nad tym zastanowił(a) i przemyślał(a) to czy na pewno dobrze myślisz, że Twoje problemy ze zdrowiem spowodowane mogą być „złą” pogodą.

Weź tu pod uwagę fakt, że być może już jesteś uzależniona(y) od pogody i gdy np. zaczyna padać, to od razu odczuwasz ból kręgosłupa.

Ale czy tak powinno być??

W poście pt. „JAK WAŻNE SĄ TWOJE MYŚLI?” możesz przeczytać o tym, co mogą zdziałać w Twoim życiu Twoje własne myśli.

A teraz zastanów się czy warto jest myśleć, że przez złą pogodę jesteś chory albo odczuwasz ból, skoro Twoje myśli tworzą Twoją życie?

Czy warto od pogody uzależniać swoje życie?

.

Gdybyś chciał(a) zasięgnąć ode mnie rad na temat tego, jak możesz zmienić swoje życie w TWOIM konkretnym przypadku, to INFORMACJE ZNAJDZIESZ W TYM MIEJSCU.

Zapraszam serdecznie.
Marzenna


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to: