Czy zastanawiałaś(eś) się nad tym, co to dla Ciebie oznacza być sobą?
Czy na pewno tego właśnie chcesz?
A może boisz się tego?
Może po prostu wydaje Ci się to dziwne i bez sensu?

Bycie sobą, to inaczej dogłębne poznanie siebie samej(go).
To wiele przemyśleń i wiele podjętych decyzji.
To zdecydowanie co przynosi Ci radość, co chcesz osiągnąć, jakie są Twoje marzenia, jak chcesz wyglądać i wiele innych.
Ale też, o czym często zapominamy, zdecydowanie co Ciebie wkurza, co smuci, czego nie chcesz przeżywać, czego nie lubisz i czego wręcz nienawidzisz.

Bycie sobą, to zarazem zrozumienie siebie samej(ego). A przecież żeby siebie zrozumieć, nie wystarczy wiedzieć co jest dla Ciebie dobre, ale też musisz zdecydować co jest złe i co Ci przeszkadza.

OGGKANQUIV

Bo być sobą to głównie dobrze czuć się we własnym towarzystwie.
A wielu ludziom osoba, która dobrze czuje się we własnym towarzystwie, z samą(ym) sobą kojarzy się z samotnikiem czyli z kimś kto stroni od ludzi, a więc jest dziwny czy nieżyciowy.

Myślę, że takie skojarzenie powoduje, że wielu ludzi rezygnuje z poznania samych siebie, bo nie chce być kojarzonych z samotnikami czy, jak niektórzy mówią, z samolubami. Takiego człowieka uważa się za kogoś złego, kogoś nieprzystępnego, kogoś kogo nikt nie lubi.
Dlatego właśnie ludzie niby chcą być sobą, a zarazem tego się boją, bo sądzą, że nagle zostaną sami, zostaną odsunięci ze swojego towarzystwa, że bliscy przestaną ich lubić itp.
Ale to całkowicie złe skojarzenie i przedstawia ono taką osobą w sposób nieprawdziwy i kłamliwy.

Bycie sobą, to nic innego jak czucie się dobrze we własnej skórze, to zaakceptowanie siebie w pełnym znaczeniu tego słowa.
Czy człowiek, który dobrze czuje się w swojej skórze, który siebie akceptuje, który kocha to co robi jest zły, samolubny i nie warto z nim przebywać?
No chyba nie.

75HN5HHXIE

To człowiek otwarty na świat, na ludzi, nie szukający z nikim zwady, nie widzący w nikim  zła ani nie uważający, że ktoś chce go pognębić, oszukać, że ktoś go nie lubi, czy że ktoś nie chce go znać.
To człowiek, który pogodził się z tym co go w życiu spotkało i jest otwarty na to co przyniesie mu jeszcze Świat.

Pytasz dlaczego tak jest?

Odpowiem Ci na to pytanie. Dlatego, że jeśli człowiek doszedł do ładu z samym sobą, doszedł do wniosku czego w życiu chce i co go nie interesuje, zrozumiał siebie, zaakceptować swoje wady i zalety, to zarazem i akceptuje innych ludzi oraz wydarzenia, z których składa się jego życie.

Taki człowiek może też być kojarzony z kimś naiwnym, z kimś kogo można łatwo oszukać czy wyśmiać.Ale to też błędne spostrzeżenie.
A dlatego jest ono nieprawdziwe, bo taki człowiek, który dobrze rozumie siebie samego, zarazem jest świetnym obserwatorem.  Dobrze widzi co wokół niego się dzieje i kto przy nim jest.
Bo taki człowiek jest przesiąknięty spokojem i nie tak szybko można go wyprowadzić z równowagi. A to znów powoduje, ze nie działa on chaotycznie ale wszystko wykonuje z rozwagą.

G9CLJC5580

I DLATEGO WŁAŚNIE WARTO POZNAĆ SIEBIE SAMĄ(EGO).

 

.

Gdybyś chciał(a) zasięgnąć ode mnie rad na temat tego, jak możesz zmienić swoje życie w TWOIM konkretnym przypadku, to INFORMACJE ZNAJDZIESZ W TYM MIEJSCU.

Zapraszam serdecznie.
Marzenna


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to:

 

Categories: Bądź sobą
  • Być sobą jest bardzo trudno, bo często chcemy dopasować się do innych. Ale jak nie będziemy nikogo udawać, od razu łatwiej będzie nam się żyć 🙂

    • To takt- to trudne, jeśli tak właśnie myślisz.
      Ale gdybyś na to spojrzała od innej strony, gdybyś pozwoliła sobie inaczej na ten właśnie temat myśleć, to mogłoby być to całkiem łatwe.
      Można się dopasowywać do ludzi ale można też sprawić, ze ludzie dopasują się do Ciebie 🙂

  • Ja bardzo lubię być sobą, lubię być sama, z ludźmi tylko czasami 🙂

  • Ciekawie to ujęłaś. Mnie w byciu sobą pomogły …dzieci. Moje własne. Bo gdy zaczęłam zastanawiać się, czego od nich chcę, to zaraz za tym poszły myśli, czego ja właściwie chcę? I czego potrzebuję? A jak już znalazłam odpowiedź, to faktycznie dało mi to wiele spokoju.

    • Dziękuję 🙂 To fajnie, że analizowałaś swoje wymagania wobec dzieci, ze zastanawiałaś się nad tym i że odniosłaś to zarazem do swoich potrzeb.
      W taki sposób bardziej poznałaś samą siebie. Gratuluję Ci takiego podejścia do życia 🙂
      Nie każdy ma odwagę, żeby przeanalizować swoje potrzeby i to właśnie jest hamulec do poznania siebie.

  • „Bycie sobą, to nic innego jak czucie się dobrze we własnej skórze, to zaakceptowanie siebie w pełnym znaczeniu tego słowa.” Dzięki Twojemu wpisowi zaczęłam się zastanawiać, czy na pewno dobrze się w tej swojej skórze czuję. I czego ja właściwie od siebie chcę? Tak naprawdę… Oto jest pytanie. Każdego dnia, małymi kroczkami, „dochodzę do siebie”. Tak myślę.

    • Też tak sądzę. I całe życie przecież siebie poznajemy. Czasami ponosimy klęskę, bo boimy się do czegoś przyznać.Innym razem znów czujemy się świetnie w swojej skórze, z samą sobą, bo czujemy, ze robimy słusznie czyli taj jak naprawdę tego chcemy.

  • Dla mnie osoby introwertyczne, które czerpią energię z wewnątrz często są samotnikami, ale nie wiem, czy przejmują się tym, co ludzie o nich pomyślą i „obrażają” się na słowo samotnik. Moim zdaniem całe życie dochodzi się do tego, aby w pełni siebie zaakceptować i być pewnym swoich wartości. Chyba najlepszą droga do tego jest robić, to w co się wierzy i sprawia nam radość, jednocześnie nie zwracając uwagi na to, co pomyślą o tym inni (chociaż to jest bardzo trudne).

    • Bardzo fajnie to ujęłaś.
      Tego uczymy się przez całe życie, bo przecież przez całe życie siebie poznajemy. Myślę, ze to wydaje się trudne wtedy gdy w którymś momencie swojego życia pogubiliśmy się i wtedy odzyskanie samej(go) siebie, odzyskanie swoich prawdziwych marzeń, potrzeb itp. to jest skomplikowane, bo skoro się człowiek pogubi to znaczy, że gdzieś w którymś momencie zaczął wchodzić w skórę innych (naśladować innych potrzeby itp), co spowodowało, ze przestał się przyznawać do siebie samej(go) i trudne jest poszukanie tego momentu, w którym to się właśnie stało czyli odzyskanie swojej własnej skóry: swoich własnych potrzeb i marzeń.

  • Zgadzam się, że trzeba się czuć dobrze we własnej skórze. Ja poszłam krok dalej i przestałam absolutnie przejmować się innymi. Jestem sobą, a prawdziwi przyjaciele zostali. Nie spodziewałam się tego:)

  • Jeżeli ktoś dobrze się czuje sam ze sobą to jest na dobrej drodze prowadzącej do szczęścia. Bycie sobą to klucz do szczęścia. Ja jestem sobą i dobrze mi z tym. Nawet jak ktoś powie, że jestem taka czy siaka to mam to gdzieś. Dopiero niedawno nauczyłam się być sobą i jest to zajefajne uczucie 🙂

    • No pewnie. Bycie sobą, to wszystko co można zrobić dla siebie i wszystkich ludzi, których spotykamy na swojej drodze.
      Bo czuć się dobrze we własnej skórze, to też zarazem czuć się dobrze w każdej sytuacji i w każdym towarzystwie.