Kryśka miała świetnego chłopaka. Wszyscy jej go zazdrościli. Nie tylko był bardzo przystojny i podobał się wielu dziewczynom, ale też było w nim coś takiego innego, coś, co przyciągało do niego ludzi, coś, co nie dawało o nim zapomnieć.

To były chyba… jego oczy. Chociaż w pierwszej chwili wydawały się całkiem zwykłe i niczym się nie wyróżniające. Jednak gdy się w nie spojrzało i na chwilę przykuły kogoś uwagę, to później nie można ich było zapomnieć. Były takie niewinne, takie ciekawskie, a zarazem romantyczne. Antek chyba głównie dzięki swoim oczom przekonywał do siebie ludzi. Właściwie to nie przekonywał, bo ci co go poznawali, od pierwszej chwili byli nim zauroczeni. A może to wcale nie jego oczy były tym, czego inni nie mogli zapomnieć? Może to po prostu Anetek był takim niesamowitym człowiekiem, takim ciekawym mężczyzną? Jakby nie było, to Antek miał wokół siebie zawsze wielu wielbicieli, którzy chcieli być blisko niego i czuć jego obecność.

Taki właśnie był chłopak Kryśki. Tak przynajmniej ona go opisywała i takim jej znajomi go widzieli.
Z tego też powodu zauroczenie Kryśki Antkiem było ogromne. Zgadzała się ona na wszystko, co on tylko zaproponował. Nigdy niczego mu nie odmawiała i ulegała każdej jego prośbie, a nawet sugestii.
Jej dawni przyjaciele, zaczęli się o nią martwić, bo nigdy jej takiej nie znali, nigdy Kryśka nie zachowywała się tak jak teraz.

pexels-photo-28274-large

Przedtem była zawsze rządna świata, sama wytyczała sobie ścieżki, realizowała cele, nigdy nie ulegała niczyim sugestiom i zawsze wszystko musiała skrupulatnie przemyśleć, przeanalizować i o wszystkim miała swoje zdanie, którego właściwie nigdy nie zmieniała.
Teraz dla Antka stała się taka uległa…

To była zupełnie inna Kryśka, jak wtedy gdy jeszcze Antka nie znała.
Poznali się przypadkiem, gdzieś w metrze. Kryśka jechała akurat tego dnia do pracy metrem, bo jej samochód miał jakąś awarię, a Antek poprzedniej nocy obchodził swoje 25-te urodziny i trochę za ostro popił z kolegami, więc też nie mógł poruszać się samochodem.

Taki oto zbieg okoliczności spowodował, że Kryśka i Antek poznali się w metrze. Ona była wtedy w towarzystwie Baśki, której żywo coś opowiadała. Od razu można było zauważyć, że Kryśka była bardzo energiczną dziewczyną, że miała zawsze własne zdanie i wiedziała czego od życia chce. I to właśnie Antkowi spodobało się u Kryśki i dlatego do niej podszedł, i się przedstawił, a ponieważ „miał coś w sobie”, to jakoś dziwnie od razu przypadł jej do gustu, co już było u Kryśki niespotykane, bo rzadko zwracała uwagę na obcych facetów, a do tego przygodnych mężczyzn spotkanych gdzieś w metrze. Ale z Antkiem było jakoś inaczej, to pewnie te jego oczy sprawiły, a może on sam, był takim niesamowitym mężczyzną.
W każdym razie, gdy Kryśka go poznała, to zmieniła się nie do poznania.

54496-large

Zaczęli ze sobą chodzić, w końcu stali się prawie nierozłączni. Każdą wolną chwilę spędzali tylko ze sobą i wydawało się, że nic nie może ich rozdzielić. Kryśka nie miała już czasu dla swoich przyjaciół, jej plany legły w gruzach, a za to starała się robić wszystko, żeby tylko „jej” Antek był szczęśliwy.
Dotąd jadła zazwyczaj tylko na mieście, bo nie lubiła gotować, w mieszkaniu miała bałagan, bo nie czuła potrzeby, żeby ciągle sprzątać.  Przy Antku wszystko się zmieniło. Zamieszkali razem i Kryśka dla niego uczyła się gotować i nawet zaczęło jej to wychodzić, posiłki przez nią przyrządzane były całkiem smaczne, a do tego wciąż polerowała mieszkanie . A gdy coś Antka zatrzymywało i później wracał z pracy, to czekała na niego z gorącym posiłkiem. Teraz wszystko w domu musiało być przez Krysię dopracowane, bo dla Antka zrobiłaby wszystko, o co tylko by ją poprosił.

Jednak… Antek zaczął zauważać, że oceniając Krysię na samym początku, musiał się pomylić, bo to teraz była jakby inna osoba, więc wtedy musiał ją źle ocenić.

Teraz była przygaszona, wciąż adorująca Antkowi, zawsze mu przytakująca i nigdy mu się nie sprzeciwiająca, zawsze podzielała jego zdanie. Wtedy gdy ją poznał uważał, że jet to dziewczyna, która realizuje swoje plany, że ma ciekawe cele do osiągnięcia i że zawsze ma swoje niezależne od nikogo zdanie. A teraz wszystko, co Antek zaproponował, Kryśka przyjmowała praktycznie bez mrugnięcia okiem.

Antek więc doszedł do wniosku, że Krysia nie jest tą osobą, z którą on chciałby spędzić swoje życie. Bo jest całkowicie uległa, nie ma swojego zdania i w ogóle życie z nią jest nudne i bez wyrazu…

Krysia po prostu przestała być sobą, zapomniała o sobie samej, przestały ją interesować jej marzenia, jej potrzeby, a wszystko co robiła to były jedynie plany i marzenia Antka. To spowodowało, że stała się ona sztuczna, a jej zachowanie było nienaturalne. I to właśnie sprawiło, że ani jej przyjaciele ani Antek nie mogli jej poznać. Pokochała ona Antka, ale przestała kochać siebie samą.
Ta zmiana Krysi nie była więc dla niej korzystna.

.

Gdybyś chciał(a) zasięgnąć ode mnie rad na temat tego, jak możesz zmienić swoje życie w TWOIM konkretnym przypadku, to INFORMACJE ZNAJDZIESZ W TYM MIEJSCU.

Zapraszam serdecznie.
Marzenna


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to: