Czasami życie zmusza Cię do czekania… Czekasz na coś, może, bliżej nie określonego, ale po prostu jesteś, trwasz wciąż w tym samym miejscu.
Życie przecieka Ci przez palce, a Ty nie ruszasz z miejsca.

Wydawałoby się, że to głupota. przecież życie jest takie krótkie, przecież trzeba z niego korzystać.
Jak można siedzieć z założonymi rękoma i nic nie robić?

Wielu ludzi tego nie rozumie.
Znajomi, rodzina, w trosce o Ciebie, zwracają Ci uwagę. Podpowiadają, żebyśmy w końcu zrobił to, co trzeba, żebyś załatwił jakąś sprawę (że to już nie jest nawet ważne jaki będzie jej wynik- pozytywny czy negatywny) ale  i żebyś z tym skończył, zapomniał o tym i ruszył z życiem dalej.

Jednak czasami jest tak, że ktoś w ogóle nie wie- co to znaczy ruszyć dalej.
On czeka na coś, co ma się wydarzyć, więc jakieś pouczające powiedzenie, że powinien ruszyć „z miejsca”, właściwie go nie dotyczy, bo on chce zacząć „to dalej”, to ruszenie, dopiero wtedy, gdy wydarzy się to, na co on czeka.

Czy jest sens go wtedy popędzać?

Może jest w tym jakiś sens, ale gdy ktoś zacznie go na siłę namawiać do ruszenia do przodu, to może spowodować, że ten ktoś bardziej zatwardziale stanie w swoim obecnym miejscu, bo zacznie tego miejsca bronić, ponieważ uważa, że właśnie w tym miejscu musi na coś oczekiwać.

Myślę, że nie jest to bez przyczyny, bo wszystko dzieje się z jakiegoś powodu.
Dlatego też i to, że ktoś stoi w miejscu, też jest mu potrzebne.
Nie ma w tym nic złego.

Obecne podejście do życia niejako zmusza ludzi do szybkiego podejmowania decyzji.

Czy jest w tym słuszność?

Na pewno jest, bo nic nie jest bez przyczyny, więc jeśli ktoś zmusza Cię, żebyś ruszył dalej, to zapewne Ty sam w swoim wnętrzu popędzasz siebie, jesteś niecierpliwy i zły na siebie, że nic nic zrobiłeś, że nie idziesz dalej i ten ktoś mówi Ci Twoje własne zdanie na Twój temat, bo to Ty uważasz, że powinieneś ruszyć.

Ale skoro nic Cię nie rusza i dalej tkwisz w tym samym, to znaczy, że tak musi być, że jest Ci to potrzebne. Zaakceptuj więc to. Nigdy nie wiesz, co może wydarzyć się wtedy, gdy to zaakceptujesz.

Gdy dojdziesz do tego, co trzyma Cię w miejscu, gdy zrozumiesz dlaczego tak się dzieje, to na pewno z niego wyruszysz w dalszą drogę.

 

Ale gdy nie wiesz dlaczego stoisz… to znaczy, że gdy wyruszysz na siłę (przymuszając się do tego kroku) w dalszą drogę, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że kiedyś znów wrócisz w to samo miejsce po to, żeby dowiedzieć się dlaczego stałeś w miejscu.

A teraz spróbuj zaakceptować to, że stoisz, bo akceptacja to właśnie krok naprzód.

.

 


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to:

 

Categories: Akceptacja