WSZYSTKO CO ROBISZ TERAZ JEST MAGIĄ.

Czy mieliście już kiedyś coś takiego?
Szukaliście czegoś, martwiliście się, że Wam nie wyjdzie, że tego nie znajdziecie.
Może nawet szukaliście bardzo daleko, a … okazało się, że znaleźliście coś dokładnie pod „swoim nosem”.
Może chodziło o jakąś sukienkę, może o część do samochodu, a może nawet o przyjaciela albo o „drugą połowę”.

Dlaczego tak się dzieje?

Obserwuje się, że ludzie coraz drastyczniej odchodzą od swojego obecnego życia.
Coraz mnie zauważają tego co w ich życiu dzieje się w chwili obecnej.

Zapominają, że życie to jedynie ta chwila, która jest Tu i Teraz.

Czy umiesz teraz śmiać się za dwa dni?
A może potrafisz jechać z rodziną na wycieczkę tydzień temu?
Pewnie czytasz to i myślisz- co ona pisze za głupoty.
Ale właśnie chcę Ci uświadomić, że najczęściej tak właśnie żyjesz.
W poniedziałek żyjesz tym co będziesz robił w weekend. A w weekend wspominasz jaki miałeś trudny tydzień w pracy.

Czyż nie tak?

Ale zauważ, że przecież tak naprawdę to żyjesz teraz. W tej godzinie, w tej minucie, w tym nieskończenie małym ułamku sekundy.
Czy widzisz co teraz dzieje się wokół Ciebie?
Czy czujesz jak smakowicie pachnie Twoja zupa na talerzu?
Czy zauważyłeś jaki to talerz (duży- mały, okrągły- kwadratowy, zielony- biały, gładki czy w kwiatki?).
Czy czujesz jak zgrabnie chodzisz, jak stawiasz nogi, jak dotykasz nimi podłogi, jak kapcie dotykają Twoich stóp?

A może wcale nie, bo już myślami jesteś w tym, że za godzinę musisz wyprowadzić psa. Może już o godzinie 15.00 zastanawiasz się co będziesz robił o 20.00?
A może wchodząc o 16.00 do domu, bo akurat przyjechałeś z pracy, myślisz jakie zadanie jutro zleci Ci szef do wykonania?

Żyjemy teraz „w biegu”, nie zastanawiamy się co robią nasi najbliżsi, nie widzimy przyjaciół, nawet nie pomyślimy, że oni czekają na rozmowę z nami, że potrzebują może naszego wsparcia.
Nie zauważamy po prostu swojego życia. Nasze życie idzie jakby obok nas, bo w nim nie uczestniczymy.

Jak więc możemy znaleźć kogoś czy coś blisko, skoro widzimy tylko daleko?
Skoro widzimy tylko to co będzie za jakiś czas, wiemy co ma kiedyś nas spotkac, a nie widzimy tego co dzieje się w tej sekundzie?

.

Gdybyś chciał(a) zasięgnąć ode mnie rad na temat tego, jak możesz zmienić swoje życie w TWOIM konkretnym przypadku, to INFORMACJE ZNAJDZIESZ W TYM MIEJSCU.

Zapraszam serdecznie.
Marzenna


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to:

 

Categories: Teraźniejszość
  • Bardzo podoba mi się to sformułowanie, że „wszystko, co robisz teraz, jest magia”. Bo właśnie czekam na Skype’ową randę z moim wspaniałym, a to zawsze jest magiczne 🙂

    • Dziękuję 🙂 Nie wiem czy już skończyłaś tę randkę czy nadal trwa ale wiem, ze teraz czujesz się wspaniale.

  • Uświadomiłam sobie, że tak rzadko zatrzymuję się na tu i teraz, rzadko zauważam co się w kolo mnie dzieje myślą własnie o tym co będzie za jakiś czas. Może dzisiaj to czas na zatrzymanie się i przemyślenie nad czym człowiek skupić się powinien,

    • Na pewno dziś i dokładnie w tym momencie jest taki czas.
      Spróbuj też codziennie znaleźć choć chwilę, żeby „się zatrzymać”. Żebyś stanęła w Tu i Teraz, żebyś spostrzegła co np akurat robisz, a nie to o czym myślisz.
      Zauważ, ze w Tu i Teraz nie ma żadnych myśli. Każda myśl jest z przeszłości (o tym co już robiłaś kiedyś) albo z przyszłości (o tym co ma zaistnieć w Twoim życiu).
      Teraźniejszość to działanie. To bycie bez reszty w tym co akurat teraz, w tej chwili robisz. 🙂

  • Chyba potrzebowałam takiego wpisu:) Ostatnio łapię się na tym, że zatracam się w pracy i w skupianiu się na tym, co muszę zrobić, po to, żeby w przyszłości osiągnąć to lub tamto. A coraz mniej uwagi zwracam na to, co dzieje się tu i teraz, wokół mnie. I z każdym dniem uświadamiam sobie, że ten ciągły bieg tak naprawdę do niczego nie prowadzi.

    • Masz słuszne spostrzeżenia: „że ten ciągły bieg tak naprawdę do niczego nie prowadzi.”
      Potwierdzam. To do niczego nie prowadzi. I nawet z najdalszej drogi, nawet z tej która będzie Ci się wydawać cudowną i idealną, prawdopodobnie zostaniesz ściągnięta do pkt. wyjścia czyli Tu o Teraz zamanifestuje- wracaj do mnie.
      Bo Tu i Teraz to Twoja obecność w tym świecie. To Twoje istnienie. A jeśli Ty sama nie widzisz swojego istnienia tzn., że nie zauważasz siebie samej. A skoro TY SIEBIE nie zauważasz, to jak świat ma Ciebie zauważyć i spełnić Twoje pragnienie czy marzenia? 🙂

  • Dla mnie najważniejsze to być tu i teraz. Cieszyć się tym co mam i tym co jest wokół mnie. W przyszłość też patrzę ale raczej na jekiejś płaszczyźnie planowania. Zawszę zachowuje równowagę między tym co było, jest i będzie. Musze się czasem zatrzymać żeby dostrzec to szczęście, które mam. Tak po prostu 🙂

    • Cieszę się, że tak samo myślimy. Przepraszam, że to napiszę ale tak sobie myślę, że na tym polu mamy jeszcze sporo do zrobienia. Bo przecież żyć Tu i Teraz to tylko niekiedy wspomnieć o tym co nas czeka.
      Nie do końca tak jest, że ” Musze się czasem zatrzymać żeby dostrzec to szczęście, które mam. Tak po prostu”. Bo życie Tu i Teraz to istnienie w tym co masz, to obecność ciągła w tym co jest wokół Ciebie, a nie zatrzymanie się od czasu do czasu.
      Ale może źle zrozumiałam, to co chciałaś napisać, bo ileż można ująć w kilku zdaniach? 🙂

  • Niestety również ja mam tak często, że myślę o weekendzie niż o obecnej chwili. Powinniśmy cieszyć się każdą chwilą, celebrował je jak najlepiej potrafimy!!! Tak staram się spędzać czas z dziećmi, bo po nich widać najbardziej jak rosną i się zmieniają. Do takich chwil nigdy nie wrocimy. Ceńmy każdą chwilę, którą dostajemy od Boga 🙂

    • Masz rację. Chciałabym Ci jeszcze tylko dopisać, że to nie do końca chodzi o celebrowanie chwili, bo celebrowanie to jakby uduchowienie chwili, to zrobienie z tej chwili święta. A tu bardziej chyba chodzi o „unormalnienie” każdej chwili Twojego życia, bo jeśli byś podeszła do życia w ten sposób, że każda chwila, którą przezywasz to jest zwykła normalna chwila, inaczej,- że każdy moment Twojego życia jest jednakowo ważny (chyba tak to chciałam wyrazić), to wtedy właśnie było by w Twoim życiu dużo Tu i Teraz. A gdy celebrujesz (chyba, że źle Cię zrozumiałam?) tzn. że takich chwil Tu i Teraz jest bardzo niewiele w Twoim życiu i oddajesz im jakby cześć.
      Ale znów z innego punktu widzenia masz całkowitą rację, bo całe Twoje życie jest warte tego celebrowania, bo całe życie jest świętem.