Czyż nie wydaje Ci się czasem, że gonisz za czymś bliżej nieokreślonym, a Twoja gonitwa nie ma końca.
A może nawet czasami przebudzasz się z tej gonitwy ale gdy tylko zaczynasz myśleć o życiu to sam nie wiesz właściwie czego w nim szukasz i do czego dążysz. A to o czym  tak bardzo marzyłaś(eś) nagle traci sens i czujesz, że nie ma to dla Ciebie żadnego znaczenia.

Czy rozmyślasz o tym dalej, zagłębiając się w sens istnienia i czujesz jakbyś całkiem tracił(a) grunt pod nogami?
Czy stwierdzasz- koniec tych bezsensownych wywodów i starasz się te myśli o swoim istnieniu od siebie odsunąć jak najdalej i przenosisz się znów do świata, który wymaga od Ciebie ciągłej gonitwy. Jakbyś  „zasypiał” w tym świecie, który jest dla Ciebie drapieżny i wciąga Cię bez reszty, a Ty nawet nie zauważasz, że ostatnio widziałaś swoją żonę, kiedy spała.
A syna- nawet nie pamiętasz, kiedy ostatnio z nim rozmawiałeś.

I dalej tak żyjesz dążąc do awansu, do większych pieniędzy, do domu z marzeń i nawet nie wiesz jak bardzo za Tobą tęsknią bliscy, jak bardzo chcieliby z Tobą porozmawiać, jak bardzo chcieliby do Ciebie się przytulić. Ile mają Ci do powiedzenia.
Nawet nie pozwolisz sobie powiedzieć ile dla nich znaczysz, bo swoimi myślami wiąż jesteś gdzieś daleko, jakby w innym świcie. Bo już wyobrażasz sobie jak jutro będziesz rozmawiał z szefem i że za 2 miesiące musisz skończyć pewien projekt, który wymaga od Ciebie całkowitego oddania, ponieważ w przeciwnym razie wyprzedzi Cię kolega z pracy, a przecież do tej pory zawsze byłeś najlepszy, a w pracy wszystko szło Ci jak po maśle.

couple-love-romantic-silhouette

– Dziś żona znów Ci to powiedziała. Powiedziała, że jeśli w końcu nie zaopiekujesz się nią, jeśli w końcu nie poświęcisz jej więcej czasu, jeśli nie pójdziesz do dziecka do szkoły, to będzie musiała się z Tobą rozwieść ale Ty słyszałeś to jak przez mgłę. Tak jakby żona wtedy gdy to mówiła była w innym świecie. Zresztą- myślisz- co ona może wiedzieć, co ona z tego rozumie? Ona wychowuje tylko dziecko i pracuje w mało stresującej firmie, na tym samym stanowisku od 10 lat.
Myślisz dalej- co więc ona wie o tym co Ty przeżywasz, ile Ciebie kosztuje to, żeby utrzymać się na tym stanowisku i jak bardzo musisz się starać, żeby udało Ci się awansować. Żona i tak tego nie zrozumie, a Ty nie możesz sobie pozwolić na dzień wolnego od pracy, bo wtedy Twoja kariera runie w gruzach.

Nie masz czasu na zastanowienie się nad tym co do Ciebie dziś, po raz któryś mówiła, bo to nie było dla Ciebie istotne. Zresztą zdecydowałeś, że żona chciała tylko Twojej uwagi, a Ty teraz nie masz czasu na zajęcie się żoną czy dzieckiem.
Ty musisz gonić dalej w nieznane, bo to dla Ciebie jest najważniejsze.
Przecież utrzymujesz rodzinę, więc czego żona może jeszcze od Ciebie wymagać?
Przecież jesteś najlepszy w pracy i żona może być tylko dumna z Ciebie, a nie jeszcze czegoś wymagać.

Gonisz tak- i nagle dowiadujesz się, że Twoje dziecko zniknęło. I teraz przypominasz sobie o tym, że syn tak bardzo prosił Ciebie jakiś może miesiąc temu, żebyś mu pomógł rozwiązać pewien problem ale Ty nawet nie wiesz o co mu chodziło, bo wtedy nie miałeś na to czasu.

Teraz nagle, w obliczu strachu o syna- teraz dociera do Ciebie jak bardzo on Ciebie potrzebował
i przypominasz sobie, jakby przez mgłę, ile razy prosił Ciebie o uwagę ale Ty nie miałeś czasu. Teraz pozwalasz żonie przytulić się do Ciebie, bo nagle poczułeś, że tego bardzo potrzebujesz. Teraz przypominasz sobie słowa żony… i nagle teraz te słowa dopiero dotarły do twojego umysłu…….. bo przestałeś myśleć o pracy. Bo teraz zrozumiałeś, że to że stracisz stanowisko przestało mieć dla Ciebie jakiekolwiek znaczenie.

Teraz znowu zaczynacie być rodziną.
I teraz uczycie się od nowa kochać siebie.

.

Gdybyś chciał(a) zasięgnąć ode mnie rad na temat tego, jak możesz zmienić swoje życie w TWOIM konkretnym przypadku, to INFORMACJE ZNAJDZIESZ W TYM MIEJSCU.

Zapraszam serdecznie.
Marzenna


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to:

 

  • Uśmiech Sukcesu

    Świetny tekst. Bardzo prawdziwy! Rodzina to najpiękniejsza rzecz na świecie i nie wolno nam o tym zapominać. Dobrej nocy! 🙂

  • Jarosław Pieniężny

    Fajne jest to co piszesz, dzięki temu moźe pomożesz usiwadomić niektórym ludziom pewne rzeczy, zmienić ich mentalność. Dzisiaj ludzie ze sobą rywalizują to jest jak wyścig szczurów. Pracujemy tylko dla pieniędzy a zapominamy o swoim szczęściu o bliskich. To przykre ze ludzie pracują wpierw dla pieniędzy tracąc zdrowie a później tracą pieniądze by odzyskać to zdrowie. Dajesz wiele pozytywnego pisząc tego bloga oby tak dalej 😉