Ogólnie się przyjęło, że odwaga jest niezbędna, żeby osiągnąć sukces, żeby być szczęśliwą(ym), żeby zmienić życie. Jakby na to spojrzeć wg tego rozumowania, to odwaga jest niezbędna i wręcz konieczna w życiu. Już nawet maleńkim dzieciom rodzice, nauczyciele chcą wpoić potrzebę bycia odważną(ym). Kogoś kto zostaje uznany za nieodważnego uważa się za tchórza. A znów ktoś kto sądzi, że nie osiągnął czegoś wielkiego sam(a) uważa się za tchórza czy nieudacznika.

Gdyby jednak zagłębić się w to wszystko , to można by uznać, że odwaga wcale nie jest niezbędna, że wynika ona z sytuacji, z tego co ktoś ma do pokonania, co ktoś uważa za słuszne do zrobienie itp.
Odwaga może ujawnić się zupełnie niespodziewanie i może pomóc pokonać różne okoliczności. Narasta ona np. wtedy gdy masz coś ważnego do zrobienia, co tyczy się kochanej przez Ciebie osoby.

Na pewno słyszałaś(eś) o różnych sytuacjach, o wielu przypadkach, że ktoś zrobił coś wielkiego, coś niezwykłego, coś co wydawałoby się, że jest niemożliwe do zrobienia, właśnie dlatego, że poczuł w sobie odwagę, która umożliwiła mu dokonanie tak wielkiego czynu. Wcześniej wcale nikt nie uważał tej osoby za odważną, ani ona sama ze swojej odwagi nie zdawała sobie sprawy. Gdy jednak chodziło np. o życie kogoś ukochanego, to wtedy ta odwaga dała o sobie znać.

-86356-large

Są znane przypadki, gdzie matka czy ojciec, gdy na jej(go) dziecko spada bardzo ciężki (nawet kilkuset kilogramowy) przedmiot, uwalnia z siebie nieopisane pokłady fizycznej siły, żeby pomóc swojemu dziecku. Taki rodzic jest w stanie uwolnić swoje dziecko spod tego ciężkiego przedmiotu. W rzeczywistości ta zwykła, normalna osoba, nie byłaby za nic w stanie tego dokonać, ale dla ratowania swojego dziecka wykonuje to co jest w normalnych warunkach niewykonalne.

Takich przypadków mogłabym opisywać bardzo wiele. Mówi się o nich jak o czymś zupełnie niezwykłym, jak o czymś w rodzaju cudu, jak coś co niemożliwe, a jednak się stało. Myślę, że można to wszystko zaliczyć do takich przypadków, które są nad wyraz odważne, bo to w końcu jest odwaga, zrobić coś co z gruntu uważane jest za niemożliwe?

A teraz się zastanów czy tacy ludzie, jak ta matka lub ojciec, mieli zamiar być odważni, albo może zakładali, że muszą być odważni, bo jeśli nie to nie uratują np. życia swoich bliskich?

Myślę, że tego nie można o nich powiedzieć. To co zrobili było wynikiem natychmiastowej potrzeby.
Zrobili to, bo w tym momencie dla nich celem, dla nich priorytetem było życie kogoś bliskiego. Nie zważali oni przy tym na inne okoliczności, na to co mogłoby się stać gdyby tego nie udało im się dokonać. Oni po prostu założyli, że muszą to wykonać, że to jest dla nich najważniejsze na świecie i dlatego tego dokonali.

Bo gdyby matka, która wyciąga swoje dziecko spod kilkuset kilogramowego przedmiotu, przez chwilę zastanowiła się nad tym co ma zrobić, to zapewne pierwsza myśl byłaby, że to głupie co chce zrobić, że to absolutnie niemożliwe i nierealne. Pomyślałaby może, że prędzej ją samą ten ciężar przygniecie gdy tylko spróbuje go podnieść, niż zdoła to zrobić.  Doszłaby do wniosku, że nie da rady tego zrobić, że to nierealne, że to absolutnie niewykonalne. Może pomyślałaby, że prędzej pęknie jej kręgosłup niż tego dokona.
Wszystkie te myśli udowadniałyby jej samej, że za nic tego nie zrobi, że nie ma takich możliwości.

Jednak gdy najważniejszy był dla niej jej cel, a nie to co mogłoby być przeszkodą w jego dokonaniu, to wtedy zrobiła coś niemożliwego.

pexels-photo-26851-large

Odwagi nie trzeba się uczyć, nie trzeba się do niej przymuszać, nie trzeba sobie wciąż przypominać, że czas być w końcu odważną(ym). Odwaga wyniknie sama z siebie, gdy zachodzi taka potrzeba.
Myślę więc, że nie ma sensu szukać w sobie odwagi, bo ona zawsze w nas jest. Ona zawsze może ujawnić się gdy będzie potrzebna. I wcale nie musisz zdawać sobie sprawy z tego, że w Tobie jest wiele odwagi, która to może pomóc Ci w realizacji czegoś niemożliwego, np. w realizacji marzeń, które wyglądają na nierealne.
Bo gdy zajdzie taka potrzeba, to sam(a) będziesz zdziwiona(y), że masz w sobie niekończące się pokłady odwagi.

Jednak, żebyś ją poczuł(a), to przestań żyć cudzym życiem i tym co inni Ci narzucają. Tym co inni uważają, że Ty masz do zrobienia. To Ty sam(a) wybierz co Ciebie interesuje i co chcesz zrobić.

Poszukaj siebie samej(go), dowiedz się kim naprawdę jesteś, a wtedy ujawnią się Twoje prawdziwe marzenia, wtedy zrozumiesz co jest Twoim celem i będziesz wiedział(a) do czego dążysz, i poczujesz to w sobie co jest Twoim priorytetem.

A dla dokonanie tego może nawet wielokrotnie ujawni się w Tobie odwaga, o którą sam(a) siebie nie podejrzewałaś(eś) i sam(a) będziesz zdziwiona(y) tym jaka(i) jesteś odważna(y) i czego potrafisz dokonać.

pexels-photo-70154-large

Na pewno też znasz przypadki, gdzie dana osoba, która w nich uczestniczyła mogła dokonać czegoś niezwykłego, a jednak się na to nie zdecydowała. On(a) nie poczuł(a) w sobie odwagi, żeby dokonać tego czynu. Są to takie sytuacje gdzie dana osoba chociaż w nich uczestniczyła, to zarazem nie poczuła, że to jest dla niej najważniejsze. I dlatego nie dokonała czegoś co dla kogoś innego było oczywiste i co ktoś inny zdziałałby zapewne gdyby był ich uczestnikiem.
To wydarzenie po prostu było cudze i dla kogoś innego, i dlatego ta osoba nic nie zrobiła, co dla kogoś innego zdawało się oczywiste.

Ogromne pokłady odwagi ujawnia się w Tobie wtedy, gdy jest to Twój cel, a nie cudzy.
Odwaga zawsze w Tobie jest i wychodzi z Ciebie gdy chcesz dokonać czegoś na czym bardzo Ci zależy. To siła, która pokieruje Tobą w najbardziej ekstremalnych momentach Twojego życia.

.

Gdybyś chciał(a) zasięgnąć ode mnie rad na temat tego, jak możesz zmienić swoje życie w TWOIM konkretnym przypadku, to INFORMACJE ZNAJDZIESZ W TYM MIEJSCU.

Zapraszam serdecznie.
Marzenna


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to:

 

  • Bardzo życiowe, czasami jednak odwaga przeradza w lekkomyślność, przykładem są ekstremalne wyczyny, jak np. zdobywanie szczytów, jeśli ktoś nie jest do tego odpowiednio przygotowany. Co innego, jeśli chodzi o ratowanie życia, wtedy się nie myśli o sobie, a o bliskim… Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Masz rację. Ale tu można by zadać sobie pytanie czy to odwaga czy raczej coś co ma spowodować, że dana osoba w ten sposób podbudowuje swoje poczucie wartości.