Być może wydaje Ci się to oczywiste. I wcale nie twierdzę, że jest inaczej.
Czasami jest jednak tak, że ktoś twierdzi, iż jest optymistą i mówi, że cieszy się ze swojego życia, że często się śmieje … ale zgoła jest zupełnie inaczej.

I gdyby przyjąć jej(go) twierdzenie jako prawdziwe, to nie byłoby o czym mówić.
Ale myślę, że sprawa jest znacznie mocniej skomplikowana.
Wielu ludzi po prostu oszukuje samych siebie i to do tego stopnia, że gdyby im powiedzieć, że nie jest to prawdą iż są optymistami, to i tak by za wszelką cenę udowadnialiby, że to cała prawda.

Ale bardzo łatwo możesz się przekonać sam(a) czy Twoje myśli są pozytywne czy negatywne. Nie ma żadnej potrzeby, żebyś to komuś udowadniał(a) albo żebyś komuś musiała się przyznawać do tej prawdy.

a pexels-photo-25109-large (1)

Jest inna potrzeba: Zdecyduj jak myślisz i przyznaj się uczciwie sam(a) przed sobą czy Twoje myśli są pozytywne czy negatywne.

Bo jeśli zrobisz to sam(a) dla siebie tak „z ręką na sercu” i zdecydujesz, że Twoje myśli są np. negatywnie, to od tego momentu przyznasz się do samej(go) siebie. A przyznając się do samej(go) siebie, to zarazem tak, jakbyś kawałek swojej osoby czyli tę część siebie, którą do dziś odrzucałaś(eś) dołączył(a) do siebie, przytuliła i zaakceptowała.
Bo każdy człowiek ma mniejszy lub większy fragment siebie, do którego nie chce się przyznać. Ty pewnie też masz kawałek siebie samej(go), który odrzucasz, jakbyś się go wstydził(a), jakbyś chciała się go za wszelką cenę pozbyć.

Ukochaj więc w tym momencie ten fragment siebie, który najbardziej Cię denerwuje, przytul do swojego serca ten „zły” kawałek siebie samej(go), a zobaczysz jak Twoje życie zacznie się zmieniać. Zobaczysz jak wielka jest w Tobie miłość gdy zaczniesz siebie w całości akceptować. Poczujesz jak bardzo kochasz siebie samą(go) i jak bardzo jesteś wdzięczna(y) za to kim jesteś.

1404775351t1ncr

A teraz napiszę Ci jak masz poznać czy myślisz pozytywnie czy negatywnie. I sam(a) zrób z tym co zechcesz.

Jeśli więc myślisz pozytywnie, to Twoje życie jest dobre, potrafisz się śmiać niemal z niczego jak małe dziecko, czujesz w sobie szczęście i radość. Jesteś spokojna(y) i zadowolona(y) z tego kim jesteś, z kim jesteś i co robisz. I nic nie może Cię wytrącić z równowagi.

Ale jeśli myślisz negatywnie, to Twoje życie jest całkiem przeciwne niż opisałam powyżej.

BO ZAWSZE JEST TAK, ŻE TO CO JEST W TOBIE WIDZISZ TEŻ I NA WIERZCHU CZYLI W SWOIM WŁASNYM ŻYCIU.  
GDY WIĘC W TOBIE JEST RADOŚĆ (CZYLI GDY TWOJE MYŚLI SĄ POZYTYWNE), TO I TWOJE ŻYCIE JEST DOBRE I RADOSNE.
ALE GDY W TOBIE JEST SMUTEK I ROZPACZ (CZYLI GDY TWOJE MYŚLI SĄ NEGATYWNE), TO I TWOJE ZYCIE JEST PEŁNE ROZCZAROWAŃ.

A teraz oceń w skali 1-10 jak sam(a) myślisz. I zrób z tym co tylko chcesz, bo to jedynie Twoje życie.

 

.

Gdybyś chciał(a) zasięgnąć ode mnie rad na temat tego, jak możesz zmienić swoje życie w TWOIM konkretnym przypadku, to INFORMACJE ZNAJDZIESZ W TYM MIEJSCU.

Zapraszam serdecznie.
Marzenna


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to:

 

  • U mnie myślenie zależy od nastroju, od natłoku impulsów. Czasem jest pozytywne czasem wręcz przerażająco negatywne.

    • Pewnie u większości ludzi tak właśnie jest.
      Ale gdy patrzy się na swoje życie i na to czy uważamy czy jest takie jakiego chcemy czy nie, to wtedy mamy przekrój myślenia przez ostatni czas, może nawet przez ostatnie lata. I właśnie o ten ogólny przekrój mi chodziło.

  • Wg tego, co piszesz, jestem pesymistką, ale bardzo chciałabym by było odwrotnie.