Jak nie żałować straconego czasu?

Kategorie Przeszłość

Myślę, że nie raz winisz siebie za to, że czegoś nie zrobiłaś(eś) wcześniej i czynisz sobie wyrzuty, że powinnaś(eś) się za to czy tamto już dawno zabrać. Sądzisz, że gdybyś wcześniej to zrobił(a), to wtedy nie zabrnęłoby to tak daleko i tak wiele złego by się nie wydarzyło.
Teoretycznie masz rację.

Jednak pozostaje pytanie: co spowodowało, że jeszcze się do tego nie zabrałaś(eś) lub, że robisz to dopiero teraz?
I dlaczego coś Cię od tego powstrzymało przez tak długi czas?

Gdybyś pomyślał(a) o tym z tej strony, że nic nie jest przypadkiem, a skro tak późno zaczęłaś(eś) to robić, to był ku temu jakiś powód. Bo przecież nie stało się to ot tak, bo Ci się nie chciało lub, że nie miałaś(eś) motywacji ale musiała być jakaś przyczyny, że wcześniej się do tego zabrałaś(eś).

Gdy obwiniasz wciąż siebie za  to, że za późno, że już teraz to nie ma sensu itp., powodujesz jedynie, że nadal wszystko opóźniasz i nie ruszasz z miejsca.
Ale to też nie jest całkowitą prawdą, skoro nic nie jest przypadkiem.
Jeśli jednak sądzisz i widzisz, że wciąż nie ruszyłaś(eś) z miejsca, jeżeli Twoje zdanie jest takie, że powinnaś(eś) już dawno zadziałać i czujesz się winna, że tego wcześniej nie zrobiłaś, to niepotrzebnie, bo jest w tym ukryta głębsza prawda.

38055-large

Bo nie jest ważne to, że ktoś Ci mówi: zrób pierwszy krok,  a wszystko zacznie iść do przodu.
A czytając różne motywacje powodujące w Tobie myślenie, że gdybyś tylko zaczął(a) i zrobił(a) pierwszy krok, to już zapewne dawno byś to osiągnął(a), tylko siebie niepotrzebnie pogrążasz, bo okazuje się, że wszystko to jest złudne i może powodować  jedynie tyle, że jeszcze dłużej będziesz stał(a) w tym samym miejscu. I będziesz się czuła jeszcze bardziej winna za to czego jeszcze nie zrobiłaś(eś).
Dodam, że to, iż stoisz w miejscu też nie jest prawdą, bo świat, tak jak i Ty, jest w ciągłym ruchu.

I gdybyś nie zrobił(a) już jakiś czas temu tego pierwszego kroku, to wcale byś nie wiedział(a), że masz coś do zrobienia. A skoro zdajesz sobie sprawę z tego, że coś musisz zrobić, to znaczy, że ten krok już zrobiłaś(eś), bo inaczej nawet nie zdawał(a)byś sobie z tego sprawy, że coś jeszcze jest przed Tobą do wykonania.

Zakładamy, że wszystko musi być widoczne dla naszych oczy, żeby się rzeczywiście działo.
Uważamy, że jak czegoś nie widać, tzn, że tego nie ma, że to się nie dzieje,
ŻE TO NIE IDZIE DO PRZODU.

Ale nic bardziej mylnego.
Znaczna większość tego co się dzieje w naszym życiu jest niewidoczna dla naszych oczu i wcale sobie z tego tak na zewnątrz nie zdajemy sprawy. Czujemy to tylko naszym duchem, gdzieś w podświadomości ale tam rozum nasz nie ma wstępu, bo tego on nie ogarnia.
Nie ogarniesz rozumem tego, że coś do Ciebie idzie jeśli tego nie widzisz.
I w takim układzie musisz zaufać sam(a) sobie, że to do siebie przyciągasz.

24141-large

NIKT ZA CIEBIE NIE MOŻE ZAUFAĆ, ŻE TO CZEGO PRAGNIESZ JUŻ SIĘ WŁAŚNIE DZIEJE, BO JEDYNIE TY SAM(A) MOŻESZ MIEĆ DO SIEBIE ZAUFANIE, ŻE WIESZ CZEGO CHCESZ. JEDYNIE TY SAM(A) MOŻESZ MIEĆ PEWNOŚĆ, ŻE TWOJE MARZENIA SĄ SŁUSZNE. TYLKO TY SAM(A) MOŻESZ SIEBIE PRZEKONAĆ I UPEWNIĆ, CZEGO TAK NAPRAWDĘ CHCESZ.

ZDAJ SOBIE TERAZ SPRAWĘ, ŻE TO CZEGO PRAGNIESZ WŁAŚNIE SIĘ DZIEJE.
WIEDZ O TYM, ŻE TWOJE MARZENIE PRZYBLIŻA SIĘ DO CIEBIE DOKŁADNIE OD TEGO MOMENTU, W KTÓRYM TYLKO TEGO ZAPRAGNĘŁAŚ(EŚ).

ZAUWAŻ, ŻE TO WŁAŚNIE WTEDY ZROBIŁAŚ(EŚ) PIERWSZY KROK.

Ale jeśli uważasz sam(a), że stoisz i nie ruszasz z miejsca, to znaczy, że tego po prostu nie zauważasz, bo prawdopodobnie zmiany zachodzą w innym miejscu, może w innej dziedzinie Twojego życia, a może w innym wydarzeniu, którego nie bierzesz pod uwagę, lub może w innym człowieku, który ma z tym czego pragniesz- coś wspólnego.

Skoro więc czegoś nie zauważasz, to wcale nie znaczy, że to czego szukasz, to co jest Twoim celem, to co jest największym Twoim marzeniem nie przybliża się do Ciebie.

Po prostu, widocznie tego nie widzisz, nie zauważasz ale to wciąż zmierza w Twoim kierunku, po to, żeby objawić się w najlepszym momencie, w najbardziej dla tego odpowiednim momencie.

Nie daj więc się zwodzić, że skoro nic nie widać, to nic się nie dzieje. Zdaj sobie teraz sprawę z tego, że wciąż jesteś bliżej swojego marzenia ale widocznie jeszcze czegoś brakuje, żeby ono się Tobie ujawniło.
Brakuje coś w Tobie, w Twojej osobie: może niedostatecznie jeszcze wierzysz, że to się zdarzy? Może nie do końca wiesz czego szukasz, albo jeszcze nie sprecyzowałaś(eś) czego dokładnie chcesz?

Jednak Twoje największe marzenie zawsze jest w Tobie i szuka w Twojej osobie tego, żeby mogło się ujawnić.

I chociaż może czasami trudno Ci to jest przyjąć do wiadomości i trudno Ci w to uwierzyć, że Twoje marzenie może się spełnić, to ono jest w drodze do Ciebie dokładnie od momentu, w którym uświadomiła(eś) sobie czego pragniesz, czego naprawdę chcesz i o czym marzysz.

Chyba że za szybko zmienisz zdanie i zdecydujesz, iż coś innego jest dla Ciebie ważniejsze. Jedynie wtedy może ono nie zdążyć się spełnić.

Nie ma więc mowy o tym, że jakiś czas jest stracony, bo widocznie musiało upłynąć tyle czasu, żeby to marzenie się ujawniło.

.

Gdybyś chciał(a) zasięgnąć ode mnie rad na temat tego, jak możesz zmienić swoje życie w TWOIM konkretnym przypadku, to INFORMACJE ZNAJDZIESZ W TYM MIEJSCU.

Zapraszam serdecznie.
Marzenna


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to:

 

 

 

 

 

  • Dlatego warto określać w życiu cele i co jakiś czas je weryfikować, niekiedy czas sam je weryfikuje. Wydaje mi się, że w przeciwnym razie za często będzie nas dopadać poczucie pustki i straconego czasu.

    • To fakt ale też, zamiast wciąż coś sprawdzać i weryfikować warto bawić się życiem i być szczęśliwą już teraz 🙂

  • Czas niestety biegnie bardzo szybko. Codziennie mam takie przeświadczenie, że czas przecieka mi przez palce.