Jak poczuć się wolną(ym).

Kategorie Bądź sobą, Przeszłość

Chyba każdy z nas ma w sobie potrzebę wolności.
Jedni okazują to mocno, często miotając się i próbując dokonać w swoim życiu różnych zmian, które mają im pozwolić na większe poczucie wolności, a inni są bardziej bierni i obserwując ich, czasami wcale, nie przyszłoby nam do głowy, że poszukują wolności albo że w ogóle czegokolwiek poszukują.

Jednak sądzę, że każdy gdzieś w środku tęskni za wolnością, za poczuciem swobody.
Takie poczucie zostało przez różne uwarunkowania życiowe, różne sytuacje, najrozmaitsze zobowiązania, w większym lub mniejszym stopniu, często jakby zatracone ale ono ujawnia się na różne sposoby i często nawet nie pomyślimy, że taka czy inna życiowa sytuacja, taki czy inny wybór, taka czy inna reakcja, była spowodowana tym, że nie czujesz się wolny.

Różne wybuchy złości, ucieczka w nałogi, niechęć do siebie samej(go), poczucie, że życie ucieka Ci przez palce, a Ty nic nie robisz.
Obwinianie innych ludzi za to co Ci w życiu nie wyszło i zrzucanie winy na innych, to też jedynie od środka złość na siebie samą(ego), że czujesz się na tym świecie źle, bo nic nie jest jednostronne i przypadkowe. Jeśli więc uważasz, że ktoś zniszczył Ci życie lub, że przez kogoś coś Ci się nie udało,  to oznacza jedynie, że sam(a) masz do siebie pretensje, że nie czujesz wolności i nie zareagowałaś(eś) na daną sytuację w inny sposób, niż to zrobiłaś(eś).

xx

Dlatego czas, żebyś przemyślał(a) swoje życie i wyciągnęła odpowiednie wnioski, i zmieniała w nim to co Ci przeszkadza w poczuciu się wolną(ym).
Czas, żebyś poczuł(a) swobodę działania i przestał(a) obwiniać innych ludzi, różne niesprzyjające wydarzenia i samą(ego) siebie za to co w przeszłości Ci nie wyszło.
Nie dość, że przeszłość w chwili obecnej nie powinna mieć dla Ciebie żadnego wpływu na to jak będzie przebiegać Twoje życie w przyszłości i jak przebiega ono teraz, to to co się u Ciebie wydarzyło nie było przypadkowe i było to tylko po to, żebyś coś zrozumiał(a) i żebyś zauważył(a) co i dlaczego masz zmienić w swoim życiu, żeby dojść do swojego celu, do tego czego w życiu pragniesz.

I nawet jeśli twierdzisz, że nie miałaś(eś) do tej pory żadnego celu ani żadnego marzenia, to fakt jest taki, że zawsze kierujesz swoim życiem, gdy tylko o czymś myślisz albo gdy cokolwiek chcesz mieć czy zrealizować, nawet jeśli chodzi o jakiś drobiazg.
Twoje życie, to rezultat Twoich wcześniejszych pragnień, potrzeb, marzeń.

Jak możesz poczuć się wolna(y)?

Uważam, że poczucie prawdziwej swobody ma człowiek wtedy gdy przestanie sam siebie oszukiwać, gdy przestanie sam siebie okłamywać, a w końcu przestanie sam siebie obwiniać za dotychczasowe życie.
Wydaje się to może trochę dziwne ale pomyśl czy na pewno zawsze sam(a) przed sobą przyznajesz się do prawdy?
Czy nie przeżywasz takich sytuacji, które nie są Ci nie na rękę i chcąc, żeby zakończyły się one inaczej lub żebyś zmienił(a) np. bieg wydarzeń, zaczynasz sam(a) siebie przekonywać, że coś jest inne chociaż w swoim środku czujesz, że jest inaczej?

Chociaż prawda jest też i taka, że możesz uważać, iż to co myślisz czy mówisz jest prawdą i często jest tak, ze wcale nie zauważasz tego, że prawda jest zupełnie inna, a Ty jedynie oszukujesz się twierdząc, że jest inaczej niż jest w rzeczywistości.

Oszukiwanie siebie samą(go) może być spowodowane, a właściwie jest spowodowane tym, ze czujesz, iż gdybyś przyznał(a) się do prawdy, to poczuł(a)byś się fatalnie, a nawet możesz mieć poczucie, że prawda mogłaby Cię zabić.

Dlatego też oszukiwanie samej(go) siebie nie jest bezpodstawne, bo skoro czujesz, że prawda dla Ciebie jest bardzo zła i że może być bardzo bolesna, to właściwie sam Twój organizm broni się przed tą prawdą i wolisz udawać, że jest inaczej.

xxxx

Należałoby jednak rozpatrzeć dlaczego prawda może przynieść Ci aż tak ogromy ból.
Fakt jest taki, że gdyby ta prawda dotyczyła tylko tego jednego wydarzenia, tylko w tej obecnej chwili, to nie byłaby wcale bolesna, albo powiedzmy byłaby do wytrzymania.

W rzeczywistości jest tak, że na jakieś straszne dla Ciebie wydarzenia składa się wiele poprzednich faktów, sytuacji, do których też już kiedyś wolałaś(eś) się nie przyznać, w nadziei że może coś się zmieni, że może prawda jest inna, że może akurat to nie jest tak, jak sądzisz.

Gdybyś zdecydował(a) się na rozwikłanie swojego życia i przyjrzenie się jeszcze raz z bliska temu co przeżyłaś, to okazałoby się, że wiele faktów jest zupełnie innych, niż zachowałaś je w swojej pamięci, a wiedz, że to co zachowałaś w pamięci tworzy Twoje życie teraz, chociaż możesz myśleć, że jest inaczej.

Wyobraź sobie teraz ogromny kłębek wełny i pomyśl, że musisz dojść do jego centrum czyli do początku tego kłębka i zauważ jak musisz się wysilać i ile przewijać tej wełny z kłębka na kłębek, żebyś dotarła do początku nitki, czyli do miejsca, od którego zaczął się kłębek.

A teraz wyobraź sobie kłębek wełny ale taki, w którym została nawinięta nitka lecz już przed rozpoczęciem nawijania, była ona zasupłana na różne sposoby we wszystkich kierunkach i dopiero taka została nawinięta na ten kłębek.
A Twoje zadanie jest takie: dojdź do początku tej nitki lecz zanim dojdziesz, najpierw rozplącz całość nici czyli porozwiązuj wszystkie supły aż nić będzie prosta.

Chyba już wyobraziłaś(eś) sobie jakie to trudne i ile Ci to zajmie czasu?

A teraz chcę Ci powiedzieć, że tak jak ta zasupłana i nawinięta na kłębek wełna, wygląda Twoje życie, jeśli wciąż siebie oszukujesz.
Sam(a) teraz rozumiesz, że dotarcie do tego co jest prawdą musi trwać i tak jak w tym rozplątywanym kłębku: po drodze musisz rozwiązać wiele supełków, często wracać do poprzedniego miejsca, łączyć jedno z drugim, niektóre będziesz musiał(a) rozplątywać wiele razy i wracać do nich ponownie, aż w końcu dojedziesz do prawdy jaką nosisz w sobie.

Wtedy znacznie łatwiej będziesz mógł(a) realizować swoje marzenia, bo droga do ich realizacji będzie znacznie prostsza.

I właśnie wtedy poczujesz się wolną(ym), a idąc tą drogą do prawdy, będziesz czuł(a) się coraz lepiej i coraz mniej będziesz miała w sobie złości i żalu.

CZY WARTO?
NA TO PYTANIE MUSISZ SAM(A) SOBIE ODPOWIEDZIEĆ W SWOIM SERCU.

 

.

Gdybyś chciał(a) zasięgnąć ode mnie rad na temat tego, jak możesz zmienić swoje życie w TWOIM konkretnym przypadku, to INFORMACJE ZNAJDZIESZ W TYM MIEJSCU.

Zapraszam serdecznie.
Marzenna


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to:

 

  • No oczywiście, że warto żyć w zgodzie ze sobą – jest to jednak cholernie trudne w wielu przypadkach. Życie pisze nieprzywidywalne scenariusze, a my wpadamy w pułapki na każdym kroku. Błedy są ludzką rzeczą, ważne jednak jest to, jak je rozwiążemy i czy w ogóle się do nich przyznamy.
    Teskt mądry, daje wiele do myślenia. Jak zwykle prowokujesz do przemysleń. no i chwała Ci za to!
    pozdrawiam serdecznie! 🙂

    • Dziękuję Ci 🙂
      Myślę, że najtrudniej jest na początku, dopóki nie bardzo wiesz kim jesteś, nie do końca to czujesz, nie wiesz czego tak naprawde chcesz, ale im bardziej się w to zagłębiasz, tym jest coraz łatwiej…