Już wszystko sobie w głowie ułożyłaś. Zaplanowałaś, że to będzie romantyczna niedziela we dwoje, zakończona kolacją przy świecach. Nawet nie pomyślałaś, że mąż może mieć inne plany.
I nagle, kiedy na samą myśl o takiej niedzieli, uśmiech sam cisnął Ci się na usta, usłyszałaś, że on wybiera się na ryby. Poczułaś smutek i rozczarowanie. Tak cieszyłaś się z tego planu, a on myśli tylko o sobie. Bierzesz głęboki oddech, żeby się uspokoić. Zdajesz sobie sprawę z tego, że w związku najważniejszy jest kompromis. Pomyślałaś więc, że będziesz mądrzejsza i ustąpisz. Zrobisz to dla niego.
Oznajmiłaś mężowi, że w takim razie, skoro on woli wyprawę na ryby, to pojedziecie na nią razem.

Gdy mąż usłyszał Twoją propozycję, to nie miał za bardzo zadowolonej miny, bo pomyślał, że będziesz się nudzić na rybach i pytać wciąż, kiedy wrócicie do domu i wyjazd obojgu może nie wyjść na zdrowie.
Ty znów pomyślałaś, że skoro mąż nie jest zadowolony z tego, że będzie spędzał czas w Twoim towarzystwie, to musi widocznie coś przed Tobą ukrywać…

25625-large

Jednak ten wspólny wyjazd może być przyjemny i oboje możecie na nim wypocząć, i oboje możecie być z niego zadowoleni pod warunkiem, że nie będziecie sobie nawzajem przeszkadzać, ani do niczego się zmuszać. On nie będzie Ci kazał nadziewać robaka na haczyk, a Ty mu nie każ zbierać kwiatów. Niech sobie łowi ryby w ciszy i spokoju. Ty możesz pochodzić po lesie, dotlenić się, a jak się znudzisz, poczytasz książkę.

Następnym razem, jak coś zaplanujesz, uprzedź ukochanego zawczasu o tym, a oboje unikniecie rozczarowań. Zresztą nie dotyczy to wyłącznie planów na niedzielę, bo skoro chcecie razem spędzić życie, to rozmawiajcie ze sobą. I przedstawiajcie śmiało swoje propozycje czy plany. Dyskutujcie o tym czego chcecie, a co Was nie interesuje.

pexels-photo-large

I zdaj sobie sprawę z tego, że jeśli w głębi duszy wiesz, że nie osiągniesz kompromisu, nie ma sensu się oszukiwać. Nie ma co zgrywać kogoś, kim nie jesteś. Nie ma sensu przymuszać się do tego, czego nie lubisz. Czasem lepiej odpuścić. Przecież to normalne, że Ty lubisz robić coś innego, niż Twój mąż. I oboje macie całkowite prawo do swoich różnic.

 Aby być z kimś, trzeba być sobą. Dbaj o to, co odróżnia Cię od partnera i jemu pozwól na własne zainteresowania, w które Ty nie ingerujesz. Dajcie sobie przestrzeń.

.

Gdybyś chciał(a) zasięgnąć ode mnie rad na temat tego, jak możesz zmienić swoje życie w TWOIM konkretnym przypadku, to INFORMACJE ZNAJDZIESZ W TYM MIEJSCU.

Zapraszam serdecznie.
Marzenna


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to: