Dążenie wciąż do lepszego życia, które często wiąże się z zaspokajaniem dóbr materialnych spowodowało, że zapominamy o tym co jest już teraz, zapominamy o życiu jakie mamy.

Nauczono nas, że to co jest teraz jest gorsze od tego, co możemy mieć. Nauczono nas ciągłej rywalizacji, co powoduje, że wciąż porównujemy się do innych ludzi. A porównywanie się do innych ma nam pomoc w rozeznaniu czy stoimy w dobrym miejscu, czy czasami nie jesteśmy słabsi, gorsi od nich, bo gdyby tak było, to musimy spowodować, żeby stać się od innych lepszymi.
A wszystko po to, żebyśmy czuli się dobrze, żebyśmy byli radośni, pozytywni, wciąż uśmiechnięci.
A przecież nie można czuć się dobrze, jeśli inni mieliby od nas lepiej…

Tego nauczono nas w szkołach i tego uczą nas często nasi bliscy, żebyśmy byli lepsi od innych. Uczą nas tego, bo przecież tu chodzi o nasze szczęście…
W końcu uważa się powszechnie, że nikt nie może być szczęśliwy, jeśli ma źle, czyli gorzej od innych.

Dlaczego tak podchodzimy do życia?
Dlatego, że zazwyczaj źle rozumiane jest pojęcie szczęścia, radości. To czego nas nauczono, te pojęcia (definicje), którymi operujemy, to jedynie sformułowania, jakie może przytoczyć i zrozumieć nasz umysł.

107931-large

Ale jeśli sądzisz, że  to czego Twój rozum nie rozumie jest głupie, niedopuszczalne i po prostu złe, nie do przyjęcia, to odpowiedz sobie na takie pytanie:

Po co w ogóle marzysz, w jakim celu zawracasz sobie głowę marzeniami???

Chcesz powiedzieć, że to nie ma żadnego związku?
Jeśli tak, to odpowiedz na następne pytanie:

W jaki sposób mają się zrealizować Twoje marzenia, te największe, może te niedorzeczne, te najbardziej górnolotne?

Czy naprawdę uważasz, że one zrealizują się dzięki Twojemu rozumowi?
Czy naprawdę uważasz, że rozum może spowodować, żeby te „niedorzeczne” Twoje marzenie doszły w Twoim życiu do skutku?
Czy sądzisz, że prawdziwe marzenia, NIE TE PRZYZIEMNE w stylu „Jeśli będę ciężko pracował(a), to na pewno dochrapię się dobrego stanowiska”, ale TE PRAWDZIWE- te, które mają do Ciebie przyjść „znikąd”, te w które nawet sam(a) do końca nie wierzysz, że są możliwe do spełnienia, te które mogą zrealizować się…

… tylko i wyłącznie- powiedzmy to głośno- „poprzez cud”,

bo wg oceny obecnej Twoje sytuacji, gołym okiem wyraźnie widać, że nie są możliwe do zrealizowania.

Czy naprawdę uważasz, że te właśnie marzenia mogą zawitać do Twojego życia dzięki Twojemu rozumowi???

gulls-seagull-wings-feather-56593-large

Jeśli tak sadzisz, to by znaczyło, że nie masz marzeń, a Twoje marzenia to jedynie zwykłe możliwości, które są zawsze i dla każdego do zrealizowania, jeśli będzie pilny, jeśli będzie ciężko pracował i jeśli będzie miał szczęście, że np. doceni go i zauważy szef, i wtedy da mu podwyżkę albo lepsze stanowisko.

Prawdziwe marzenia, te wielkie marzenia, są poza Twoim rozumem i są one tak ogromne (zważywszy na Twoje obecne życie), że Twój rozum nigdy nie przyjmie do wiadomości, że jest możliwe, żeby coś takiego, o czym marzysz do Ciebie zawitało.

A skoro rozum ma z tym niewiele wspólnego, to co powoduje, że takie właśnie górnolotne marzenia się spełniają?
Odpowiem Ci na to pytanie.
One spełniają się dzięki naszej sferze duchowej, dzięki naszej podświadomości, dzięki temu, że cały świat jest połączony w jedną całość i dlatego wszystko w nim może się przemieszczać, przechodzić z miejsca na miejsce, bo wszystko i wszyscy jesteśmy połączeni jednym duchem.

Dzięki temu wszystko co wymyślimy, może do nas zawitać tak po prostu, można by rzecz, znikąd.

Oczywiście, być może czeka Cię długa droga, być może będziesz musiał(a) wiele rzeczy zrobić, wiele przeżyć, zanim to marzenie do Ciebie dotrze, ale zaufaj własnej intuicji, bo ona zrobi wszystko i tak Ciebie poprowadzi, żebyś dotarł(a) do swojego obranego celu.

Dzięki temu właśnie wszystko czego pragniesz (choćby to wyglądało na pragnienie niedorzeczne i nierealne) może się w Twoim życiu spełnić.

Ale nie próbuj zrozumieć w jaki sposób mogą zaistnieć w Twoim życiu Twoje wielkie marzenia, bo Twój rozum tego nigdy nie pojmie, ponieważ on przyjmuje do wiadomości tylko to, co jest wytłumaczalne, to co można udowodnić.

A czy potrafisz udowodnić z całą pewnością, że Twoje „niedorzeczne” marzenie się spełni?

.

Gdybyś chciał(a) zasięgnąć ode mnie rad na temat tego, jak możesz zmienić swoje życie w TWOIM konkretnym przypadku, to INFORMACJE ZNAJDZIESZ W TYM MIEJSCU.

Zapraszam serdecznie.
Marzenna


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to: