Ten temat interesuje bardzo wiele osób. W dobie fast food-ów, niezdrowej żywności, a głównie mody na ludzi szczupłych, człowiek z nadwagą jest uważany często jako gorszy od tego, który trzyma się w normie wagowej.

Często z „grubasów” śmieją się znajomi, nieznajomi. Zarazem z ich wyglądu jak i z faktu, że trudniej im się jest poruszać niż osobom szczupłym itp.
To sprawia, że osoby otyłe bardzo często źle czują się w społeczeństwie, co objawia się u nich złym samopoczucie, czują się winni, kiedy spożywają posiłki itp.
Ogólnie uważa się, że jedzą oni za dużo i dlatego też powstały diety: liczące kalorie, mówiące co jeść, a czego nie, farmakologiczne i in. Nie będę się tu rozpisywać na temat różnych możliwości odchudzania , bo nie ma to sensu, żebym wymieniała te nieskończone ilości najróżniejszych diet itp.

Mój post jest na inny temat.
Chcę Ci uświadomić, że sprawa Twojej nadwagi, to jedynie temat, który nosisz we własnej głowie. Nie ma na nią wpływu to ile zjesz i co zjesz. Bo gdybyś w swojej podświadomości nie miała utrwalonego twierdzenia, że grube osoby są gorsze i że nigdy nie chcesz być gruba(y), ten problem by Ciebie nie dotyczył.

photo-1446475157725-e6dada23994e-1400x933

To w Twojej głowie, w Twojej podświadomości tkwi ten problem.
Zaczęłaś(eś) przywiązywać wagę do tego tematu z różnych powodów.
Być może ktoś w Twojej rodzinie był otyły, a Ty bardzo chciałaś(eś) uniknąć takiego wyglądu.

A może już od jakiegoś czasu jesteś otyła(y) i do pewnego momentu nie przywiązywałaś(eś) do tego faktu wcale uwagi, bo Ci on nie przeszkadzał, a dopiero zaczęłaś(eś) się tym niepokoić po czyichś słowach, które Ciebie dotknęły czy obraziły.

Albo spotkałaś(eś) się z faktem wyśmiewania przez kogoś z osoby otyłej, z jej tuszy i zrobiło Ci się jej bardzo żal, a w każdym razie gdzieś w głowie, utkwiło Ci wydarzenie czy jakiś fakt, który pozostał w Twojej pamięci i który w jakiś sposób Cię nurtował aż do teraz.

Wiem, że może Ty albo wiele innych osób, które to czytają, zaprzeczy w tym miejscu i powie, że nic takiego ich nie spotkało. I zdaję sobie sprawę, że możesz ten fakt mieć tak głęboko w pamięci, że w ogóle go nie pamiętasz, albo nie chcesz pamiętać. Ale to jeszcze nie świadczy o tym, że ta dawna sytuacja nie wpływa na Twoje myślenie o nadwadze. Bo skoro teraz masz z tym problem, to wcześniej musiało się w Twoim życiu wydarzyć coś, co go zapoczątkowało.

Dobrze byłoby gdybyś odszukał(a) w swojej pamięci tę osobę, to wydarzenie czy tę sytuację, bo to bardzo pomoże Ci w zrozumieniu tematu i dzięki temu zdasz sobie sprawę, że Twoja nadwaga jest spowodowana wydarzeniem, które być może, teraz dla Ciebie już nie ma żadnego znaczenia, a tylko kiedyś było takie ważne.

Ogromną rolę w szerzeniu nadwagi odgrywają media: ciągłe reklamy różnych diet, a przy tym osoby reklamujące mają idealną sylwetce. Są one być może po wielu operacjach, specjalnych dietach, w super makijażach itp. co pomaga im ukazywać własną sylwetkę w jak najlepszym, często nieprawdziwym wydaniu. Jednak osoby oglądające te reklamy są „pod ich urokiem”, co powoduje, że w ich umyśle powstaje myślenie w stylu: „Nie chcę być taka(i) gruba, nie chcę, żeby te moje uda były takie brzydkie i tłuste, nie chcę, żebym na brzuchu miał(a) tyle fałd tłuszczu” itp.

229H

Kiedy myślisz i opowiadasz innym, że nie chcesz być gruba(y), to w twojej wyobraźni powstaje obraz grubej osoby, bo nie chcesz być taka jak ona. „Oczami swojej wyobraźni” widzisz siebie jako osobą otyłą, bo myślisz i mówisz: „Nie chcę być otyła(y)”.

Rozumiesz do czego zmierzam?
Zamiast twierdzić: „Chcę być szczupła”, bo wtedy w Twojej wyobraźni jest sylwetka szczupłej osoby, to Ty usilnie nie chcesz być gruba, co powoduje, że właśnie dążysz do sylwetki, która Ci nie odpowiada.

Poza tym zapewne wielu osobom, gdyby nie to, że są w mediach wręcz „karmione” obrazami ludzi o idealnym wyglądzie, wcale by ich tusza nie przeszkadzała, bo dobrze by się z nią czuły. Jednak „nagonka” na to, że człowiek o tęższej posturze jest „zły” powoduje, że coraz więcej osób czuje do siebie wręcz wstręt za to jacy są grubi. A tu jeszcze dodam fakt, że wiele osób wciąż mówi, że musi się odchudzić, przy czym wcale one nie są grube ale ich umysł przeszywa myślenie o nadwadze (zazwyczaj z powodów, które opisałam powyżej).

Muszę też dodać kilka słów o efekcie jojo. Ten problem powstaje u osób, które nie wgłębiły się w samych siebie, które w swojej psychice nie poszukały problemu nadwagi czyli nie zidentyfikowały tej sytuacji czy tego wydarzenia, lub osoby, które to sprawiły, że w ich podświadomości tkwi problem nadwagi (o tym pisałam powyżej). I wtedy, nawet po najlepszej diecie, prowadzonej przez super dietetyka, za jakiś czasie „powraca do łask” myślenie w stylu: „Nigdy więcej już nie chcę być gruba(y)”.
I to życzenie, a nawet prośba (czyli gruba sylwetka) wraca do nich jak bumerang.

Takie twierdzenie obdarzone sporymi emocjami, bo wypowiadane z dużą siłą i z dużym zapewnieniem, ma ogromną szansę zaistnieć. W taki układzie gdy twierdzisz: Nigdy więcej nie chcę być gruba(y) lub chcę być zawsze gruba(y) to prośba o to samo czyli, żebyś był(a) gruba.
Bo to twierdzenie daje Ci wyobrażenie grubej osoby, w Twojej głowie powstaje obraz osoby, którą nie chcesz być.

fashion-person-woman-girl-large

Dlatego też poszukaj w swoim wnętrzu co spowodowało, że boisz się być gruba(y). Jeśli znajdziesz w sobie początek tych myśli, ich źródło, to wtedy sprawa nadwagi przestanie być dla Ciebie problemem. Nie znaczy to, że w ciągu miesiąca czy kilku tygodni schudniesz, ale za to Twój organizm w ciągu pewnego czasu przestawi się na odpowiednie dla Ciebie jedzenie, bo jeśli wiesz do czego dążysz, to to otrzymasz, bo marzenia się spełniają.

.

Gdybyś chciał(a) zasięgnąć ode mnie rad na temat tego, jak możesz zmienić swoje życie w TWOIM konkretnym przypadku, to INFORMACJE ZNAJDZIESZ W TYM MIEJSCU.

Zapraszam serdecznie.
Marzenna


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to:

Categories: Moda Zdrowie
  • Podobno odchudzanie zaczyna się w głowie, warto zmienić swój styl żywienia a nie być na diecie jakiś czas.

  • Sylwiag

    Zgadzam się, odkąd przestałam być na coraz to różniejszych dietach, poprostu zmieniłam nastawienie i swoje nawyki to w koncu schudłam i to sporo, choc poczatkowo wspomagalam swoją odnowe naturalnym suplementem.

    • Dzięki za ten komentarz. Skoro wspomagałaś odnowę suplementem, to widocznie tak miało być, Twój organizm Ci to podpowiedział.