Franek bardzo często czuł jakieś przygnębienie i nie potrafił zrozumieć dlaczego..
Wprawdzie miał od jakiegoś czasu świetnych znajomych, właściwie to już przyjaciół. Lubił ich bardzo i zależało mu na nich.
Często się razem spotykali. Wspólnie wychodzili na różne imprezy.
Planowali wspólny wyjazd w góry. I w ogóle mieli tak dużo wspaniałych planów i zawsze tyle wspólnych tematów do omówienia, że naprawdę nie sposób było się nudzić i narzekać na tak doborowe towarzystwo.

Pomimo tego coś było nie tak. Coś trapiło Franka, ale sam nie wiedział co się z nim dzieje. Wprawdzie zmienił ostatnio swoje życie nie do poznania.
Ze spokojnego chłopaka, spędzającego większość swojego wolego czasu w domowym zaciszu, z laptopem i kubkiem herbaty w ręku, lub oglądającego jakiś film, na chłopaka pełnego nowych nieznanych dotąd pomysłów, nowych planów, przebywającego teraz znacznie rzadziej w domu, chodzącego w super modnych ciuchach i przyciągającego wzrok wielu kobiet.

Planuje w najbliższym czasie zakup nowego auta, którego cena ma być taka, jak jego całe oszczędności, bo każde z jego poznanych nowo przyjaciół miało praktycznie nowy piękny samochód, taki jakiego wielu zazdrości.

Jeszcze niedawno Franek spędzał swoje życie w wynajmowanych wciąż innych mieszkaniach, bo jakoś nie miał szczęścia do najemców i pewnie dlatego trafiał na takich, z którymi trudno mu było się dogadać. To jednak zupełnie nie przeszkadzało mu w życiu, bo miał swoje (może trochę dziwne) marzenia, które postanowił realizować, a które to miał już od dnia, kiedy skończył 7 lat.
Wtedy to przyjechał do nich wujek, brat mamy, który opowiadał o swoich dalekich wyprawach i tak bardzo zafascynował Franka, że ten postanowił iść jego śladem.
Chociaż nie dosłownie powtarzać jego każdą wyprawę, ale chciał wieść podobne życie jak wujek Adam.

Gdy dorósł i zaczął zarabiać, to zdecydował, że będzie odkładał pieniądze na realizację swoich marzeń, które to miał już od 15 lat…

Tak było aż do momentu poznania nowych przyjaciół, bo od wtedy Franek całkowicie się zmieni i zaczął wieść zupełnie inne życie.

Teraz jest w trakcie rozmów z bankami, bo właśnie bierze kredyt na mieszkanie.
Już ma je upatrzone, jest w świetnej dzielnicy: dużo zieleni, maksymalne bezpieczeństwo, z dala od odgłosów z centrum miasta, a zarazem bardzo blisko do Śródmieścia.
To chyba wymarzone miejsce dla każdego człowieka. Nowi przyjaciele cieszą się z tej jego decyzji, dopingują go i popierają ją całkowicie.
Dziewczyny oglądają się za nim na ulicy i wiele chciałoby z nim być.
Żyć nie umierać.
Jest wspaniałe. zaczęło mu w końcu dopisywać szczęście i układa mu się znakomicie.

38531-large

Jednak coraz częściej coś go gnębić. Coś nie daje mu spokoju.
Nie wie dlaczego i nie potrafi tego zrozumieć.
Przecież się zmienił, przecież jego życie przestało być takie codzienne, takie zwykłe, takie monotonne.
Wszyscy wkoło zazdroszczą mu teraz i mówią, że też chcieliby tak żyć.
Mówią: Stary. Ty to masz super życie, Kto by takiego nie chciał?
Piękne mieszkanie, samochód, dobrani przyjaciele, świetna praca. Tyle dziewczyn wkoło Ciebie się kręci.
No, nie można żyć lepiej.

TAKIE ŻYCIE TO KAŻDY NORMALNY CZŁOWIEK CHCIAŁBY WIEŚĆ. PRZECIEŻ WSZYSCY DO TAKIEGO DĄŻĄ.

55640-large

Przedtem, zanim poznał tych nowych przyjaciół, miał poukładane życie, nic specjalnego nie zakłócało jego spokoju.
Miał swoje marzenia i za wszelką cenę chciał je zrealizować. Wtedy był całkowicie przekonany, że gdy w końcu odłoży odpowiednią sumę i zacznie wieść życie, jakiego chciał od dawna, zacznie organizować wyprawy, to będzie najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem. Wtedy był pewien czego chce i był pewien, że właśnie to przyniesie mu szczęście.

Teraz zaczął żyć jak większość ludzi, bo jego przyjaciele to przecież zwykli ludzie, którzy za bardzo wolą nie wyróżniać się z tłumu, chcą być na czasie, żyć modnie i wygodnie, i uważają, że dobre i szczęśliwe życie to takie, jakie chce wieść większość ludzi, takie jakiego większość ludzi zazdrości tym, którzy tak właśnie żyją.

Franek jednak, jeszcze całkiem niedawno, rozumiał swoją indywidualność. Wiedział, że będzie szczęśliwy wtedy, gdy zacznie realizować swoje własne, osobiste marzenia, gdy zacznie podążać ścieżką wujka Adama, który to zaszczepił w nim takie życie.

Teraz Franek pogubił się w życiu, wpadł w „życie modne” i podobne do większości ludzi, którzy już dawno zapomnieli o swoich marzeniach…..

Franek jednak w głębi duszy czuje, że nie tak chciał żyć, że przecież jego życie miało wyglądać zupełnie inaczej, że czegoś innego pragnął dla siebie. I o czymś innym chciał opowiadać swoim dzieciom.

Franek w głębi duszy czuje, że zaczął żyć cudzym życiem i zapomniał o takim, jakiego chciał tylko dla siebie, o takim, w jakim sam byłby naprawdę szczęśliwy.

 

.

Gdybyś chciał(a) zasięgnąć ode mnie rad na temat tego, jak możesz zmienić swoje życie w TWOIM konkretnym przypadku, to INFORMACJE ZNAJDZIESZ W TYM MIEJSCU.

Zapraszam serdecznie.
Marzenna


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to: