Zazwyczaj podchodzimy do życia w ten sposób, że robimy w nim podział na dobro i zło, na to co nam się udało i co nam nie wyszło.
Taki podział powoduje od razu tyle, że całe nasze życie dzielimy na te wydarzenia dobre i złe. Ale to nie wszystko, bo zarazem ludzi, których w życiu spotykamy oceniamy czy są dobrzy czy źli.

Wszelkie jednak oceny są bardzo płytkie, bo oceniamy tylko wg tego jak sami to widzimy. Oceniamy tylko tym drobniusieńkim ułamkiem naszego życia, naszych przeżyć, naszych przemyśleń, które sami mamy w głowie.

Ale proszę zauważcie jak my niewiele wiemy. Proszę zauważcie jak wiele na świecie jest różnych sytuacji, różnych możliwości, różnych narodów, różnych ludzi, różnych wyznań, różnych przedmiotów- tak w nieskończoność mogłabym wymieniać.
I gdybyśmy spojrzeli na wszystko globalnie, to okazałoby się, że tak naprawdę, to my …  nie wiemy nic.
W sumie to nic nowego, bo na pewno znamy to powiedzenie greckiego filozofa Sokratesa, który żył wiele wieków temu.

„Wiem, że nic nie wiem.”

Zmierzam do tego, że gdybyśmy się dobrze zastanowili, to wszystko co dzieje się wokół nas i wszystko co już dawno poddaliśmy naszej ocenie albo będziemy jeszcze oceniać może nie być takie, jak my to widzieliśmy czy widzimy.

Czy zastanawiałaś (eś) się kiedyś nad tym?
Czy przyszło Ci do głowy, że mogłaś(eś) się pomylić?

Spójrz na to wszystko w ten sposób.
Każdy człowiek jest indywidualistą.
Dlaczego?
Bo każdy ma innych rodziców, innych wychowawców, innych znajomych, wyrósł w innym środowisku, słyszał inne poglądy na życie, wyrośliśmy w różnych krajach, w różnych kulturach itd. itd. itd.
I gdybyś tak na to spojrzał/a to okazałoby się, ze nikt nikogo nie ma prawa oceniać.
W takim właśnie układzie, to trudno też stwierdzić jednoznacznie (pokuszę się o stwierdzenie, że w ogóle nie można tego stwierdzić), co jest dobre a co złe, kto jest dobry a kto zły.

Już słyszę jak chcesz powiedzieć: „Ej, kobieto. Co Ty wygadujesz. Przecież każdy zna prawo…”
To prawda ale spójrz globalnie. Prawo jest różne w różnych krajach. A każdy człowiek jest indywidualistą. Jak więc możesz jedną miarką (czyli swoimi poglądami na życie) oceniać kogokolwiek albo cokolwiek?
To co jeden człowiek uważa za coś wspaniałego i dobrego, inny może cenić jako coś skrajnie złego. No bo patrząc na to co napisałam powyżej- jest to całkiem normalne.

A tu chcę dodać to: „Czy ty masz prawo oceniać samą(go) siebie?
Czy ty masz prawo wyrzucać sobie co zrobiłaś(eś) dobrze a co źle?
Czy masz prawo mówić o sobie, że jesteś dobry albo zły- skoro to ocena bardzo „krótkowzroczna”?
W takim układzie jak zdecydować co jest dobrem a co złem?

Life-of-Pix-free-stock-photos-river-mountain-forest-BlakeVerdoorn

Tu wrócę do tytułu tego wpisu.
Pewnie słyszałaś(eś) o Agnieszce Czerwińskiej, która mając 125 kg schudła o 65 kg? Jeśli nie, to możecie sobie poczytać w internecie.
Ale mnie tu zastanowiło: dlaczego ona schudła? Jaki miała powód czy motor napędowy, że tak mocno udało jej się schudnąć?

Okazuje się, że głównym powodem, dla którego schudła, było wyśmiewanie się z niej, poniżanie jej, a kulminacyjnym momentem było to, że została ona wyzwana i opluta w autobusie.
Ten kto ją wyzwał, zrobił jej ogromną przykrość, za którą go pewnie wtedy znienawidziła …
… ale patrząc na to z innej perspektywy: okazuje się, że ten właśnie incydent dodał jej sił, dzięki którym dokonała tego o czym od dawna marzyła czyli schudnąć.

Na tym drastycznym przykładzie chciałam wytłumaczyć jak to co pierwotnie okazało się złe, w konsekwencji stało się dobre.
I patrząc na życie w ten sposób, to nigdy nie wiemy co jest tak naprawdę złe.

I właśnie o to chodzi. Może teraz Ci jest źle, może uważasz się za idiotę i nieudacznika. Ale jeśli masz marzenia i do nich dążysz, to pamiętaj!
To co teraz może oceniasz źle, dla wyższego celu (dla spełnienia się Twoich marzeń) może okazać się najlepsze w Twoim życiu.

.

Gdybyś chciał(a) zasięgnąć ode mnie rad na temat tego, jak możesz zmienić swoje życie w TWOIM konkretnym przypadku, to INFORMACJE ZNAJDZIESZ W TYM MIEJSCU.

Zapraszam serdecznie.
Marzenna


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to:

 

Categories: Bądź sobą
  • O tym fragmencie, wycinku rzeczywistości, na podstawie którego oceniamy, pisałem u siebie, zresztą wiesz, bo dyskutujemy tam.

    Te „ramy rzeczywistości” też są opisywane w NLP. I to tłumaczy bardzo wiele zjawisk np. dyskusje zwolenników różnych partii czy przeciwników i obrońców Islamu. Gdyby dobro i zło było bezwzględne i niezależne od punktu widzenia, nie byłoby tego wszystkiego, bo każdy by wiedział co jest co. Tymczasem każdy patrzy i ocenia przez pryzmat własnych doświadczeń.

    • To fakt. Każdy ocenie tylko przez pryzmat swoich doświadczeń.
      I gdyby się temu dokładniej przyjrzeć to nie powinno być takiego rozróżnieni na dobro i zło, bo nawet ci ludzie oceniani jako najwięksi złoczyńcy nagle (jak to mówią) budzą się ze swojego złego snu i dopiero wtedy widzą co narobili.
      Znów z punktu widzenia osoby skrzywdzonej to wszystko wygląda zupełnie inaczej.