Często wyobrażamy sobie, że ktoś czy coś wskaże nam drogę do tego co ma być naszym celem. Poszukujemy sensu życia myśląc, że ktoś nam go wskaże.
Postępujemy tak, jakby ktoś miał za nas zdecydować co chcemy robić, czego się trzymać, co jest dla nas ważne.
Czytamy wiele książek w nadziei, że „wyczytamy” z nich to co ma być dla nas ważne. Prosimy o radę ludzi, których znamy: rodziców, dziadków, przyjaciół. Wciąż boimy się czegoś przeoczyć, sądzimy że coś nas ominie, że z czymś nie zdążymy,
Próbujemy się na kimś wzorować, podglądając go jak żyje i naśladując to co robi w nadziei, ze znajdziemy tam swój sens istnienia.

A pomyśl teraz, jak to wszystko się ma do Twojego indywidualizmu.
Przecież każdy z nas to indywidualna jednostka, każdy to zupełnie inny człowiek. Każdy potrzebuje czegoś innego i coś innego go cieszy. Każdy szuka swojego własnego celu, a nie cudzego.
I chociaż często tak wygląda, jakbyśmy chcieli za swój wziąć cel cudzy, to prawda jest taka, że nigdy to co ktoś robi, to co komuś się podoba nie będzie DOKŁADNIE tym, co nam odpowiada.

Nawet gdybyś się wzorował(a) na człowieku, który coś wielkiego osiągnął, z nadzieją, że Ty też taki będziesz, licząc na to, że Ty również będziesz tak szczęśliwa(y) jak on i tez osiągniesz swój cel, to nie jest to prawdą.
I gdy tak będziesz postępował(a), to przyjdzie w Twoim życiu moment, w którym zaczniesz się zastanawiać i sam(a) przed sobą przyznasz, że choć osiągnęłaś(eś) to co tamten człowiek, to wcale nie czujesz w sobie szczęścia. Nagle zauważysz, że jego cel wcale nie był Twoim, że Tobie jeszcze czegoś brakuje…

90H

Dzieje się tak dlatego, że Ty nigdy nie będziesz kimś innym, Ty nigdy nie będziesz drugim człowiekiem, którego może z pieczołowitością naśladowałaś(eś), Ty nigdy nie będziesz czuł(a) się dobrze w „skórze innego człowieka”,
bo Ty jesteś jedyna(y) w swoim rodzaju i tego nigdy w sobie nie jesteś w stanie zmienić.

Swojego indywidualizmu nigdy niczym nie przysłonisz, chyba że na jakiś czas, zostanie on w Tobie w uśpieniu, ale wcześniej czy później on się do Ciebie odezwie i przypomni Ci o tym, że istnieje. Przypomni Ci o sobie, czyli o Tobie samej(ym) w najróżniejszy sposób, często w taki jakiego wcale się nie spodziewasz:

– Twoje złe nastroje, choroby, depresja biorą się właśnie z tego przypominania Ci o Tobie samym(ej), bo skłaniają Cię do zadumy nad Twoim istnieniem, nad życiem, nad tym co dla Ciebie jest ważne.
– Twoje złe samopoczucie, to wynik tego, że miotasz się z samą(ym) sobą nie wiedząc dokąd pójść, która droga dla Ciebie jest właściwa.
– Krzyk, nerwy to upust złości, którą nosisz w sobie. Złości na siebie samą(ego), że nie wiesz co masz począć. Nieważne, że mówisz i sądzisz, że złościsz się na kogoś, bo on czegoś nie zrobił po Twojej myśli. W rzeczywistości, w swoim środku doskonale wiesz, że złościsz się jedynie na siebie samą(ego), chociaż może wcale nie chcesz się do tej prawdy przyznać.
– To, że wpadłaś(eś) w jakiś nałóg, z nadzieją, że takie postępowanie pomoże Ci zadusić swoją indywidualność, że pomoże Ci nie myśleć o tym czego naprawdę chcesz, że pomoże Ci zapomnieć o tym kim jesteś, też jet wynikiem jedynie strachu, jaki jest w Tobie, który nalega, żebyś w końcu ruszył(a) do przodu i przyznał(a) się przed sobą samą(ym) czego tak naprawdę pragniesz i co jest sensem Twojego życia.
– To, że teraz jesteś pracoholiczką, bo w ten sposób, wciąż pracując, nie musisz myśleć o tym co jest sensem Twojego istnienia też jest jedynie objawem Twojego zagubienia w świecie i w tym czego w nim szukasz.
– To, ze jesteś drobiazgowa(y) i wciąż wszystko kontrolujesz, bojąc się, ze czegoś nie dasz rady dopilnować i coś się z tego powodu zawali, to jedynie wynik tego, że w ten sposób zagłuszasz samą(ego) siebie, SWOJĄ INTUICJĘ, która chce Cię prowadzić do Twojego osobistego istnienia.
– To, że już od wielu lat nie jesteś zadowolona z tego ile ważysz i albo się wciąż odchudzasz albo już wpadłaś w anoreksję, też świadczy jedynie o Twoim zagubieniu w świecie i niezdecydowaniu czego tak naprawdę pragniesz.

pexels-photo-50858-large

I gdybyś rozpatrywał(a) jaki sens ma Twoje istnienie i pytał(a) o to innych ludzi, to zawsze okaże się, że sens Twojego życia jest dokładnie taki, jak sam(a) zdecydujesz.

I nikt absolutnie nie ma takich możliwości, żeby wskazać Ci Twoją prawdziwą życiową drogę, bo tę musisz znaleźć Ty sam(a).

Twoje życie będzie miało taki sens, jaki sam(a) mu nadasz.

~Paulo Coelho

 

I DOPÓKI BĘDZIESZ POSZUKIWAŁA SWOJEJ DROGI, SWOJEGO ISTNIENIA GDZIEŚ DALEKO: W INNYM KRAJU, W INNEJ KULTURZE, W INNYM CZŁOWIEKU, A NIE ZACZNIESZ JEJ SZUKAĆ W SOBIE SAMEJ(YM), DOPÓTY BĘDZIESZ BŁĄDZIĆ JAK ĆMA PO OMACKU.

A GDY W KOŃCU ZDECYDUJESZ, ŻE TYLKO I WYŁĄCZNIE W SOBIE SAMEJ(YM) MOŻESZ ZNALEŹĆ TO CZEGO SZUKASZ, BYĆ MOŻE JUŻ OD WIELU LAT GDZIEŚ DALEKO: W KIMŚ INNYM, GDZIEŚ INDZIEJ, TO WTEDY ŚWIAT ZACZNIE PRZED TOBĄ OTWIERAĆ STOPNIOWO TĘ TAJEMNICĘ: KIM NAPRAWDĘ JESTEŚ, CZEGO CHCESZ, DO CZEGO DĄŻYSZ.

BO GDY TWOIM GŁÓWNYM CELEM, TWOIM MARZENIEM, BĘDZIE POZNANIE SIEBIE SAMEJ(GO), TO WTEDY CAŁY ŚWIAT BĘDZIE SIĘ CHYLIŁ, ŻEBY CI W TYM POMOC. I WTEDY NA PEWNO ODSZUKASZ TO CZEGO TAK DALEKO I TAK DŁUGO JUŻ SZUKASZ.

Bo jeśli znasz już swój główny cel i wiesz do czego dążysz, to zapewne wciąż będziesz podążał drogą w jego kierunku, tak długo, aż dojdziesz.
A jeśli jeszcze nie wiesz do czego zmierzasz, to sensu swojego istnienia musisz poszukać w sobie samej(ym), a to co wokół Ciebie słyszysz, o czym czytasz, co się dzieje w Twoim życiu, potraktuj jako drogowskaz, który wciąż wskazuje Ci drogę do Twojego istnienia czyli do sensu Twojego życia.

.

Gdybyś chciał(a) zasięgnąć ode mnie rad na temat tego, jak możesz zmienić swoje życie w TWOIM konkretnym przypadku, to INFORMACJE ZNAJDZIESZ W TYM MIEJSCU.

Zapraszam serdecznie.
Marzenna


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to:

 

  • Nigdy w ten sposób na to nie patrzyłam. Super, że trafiłam na ten blog. Pozdrawiam.

  • Tekst daje dużo do myślenia. To prawda, sami jesteśmy kowalami swojego losu i to my nadajemy życiu sens i/lub sami go kreujemy.
    Dzięki 🙂

  • Tak naprawdę ten cel mamy w sercu. Czasem tylko trzeba się dobrze w siebie wsłuchać i wtedy to odkryjemy 🙂

  • Cytat Paulo Coelho w pełni odzwierciedla to, jakie zdanie mam na ten temat. Ten wpis sprawił, że na chwilę się zatrzymałam i musiałam pomyśleć…

  • Przede wszystkim warto w końcu spojrzeć na to, czego ja potrzebuję, a nie na to co mają inni, że może mnie też się to przyda.

    • Dokładnie o to chodzi. O to, żeby jak najbardziej poznać siebie i wiedzieć co Ciebie cieszy, a nie co uszczęśliwia kogoś innego 🙂

  • Pingback: My Homepage()