Czy wierzysz w to, że ludzie są dobrzy?

Można spotkać się ze stwierdzeniem, że ktoś nie wierzy już w ludzi, nie wierzy w to, że ludzie mogą być dobrzy. Mówi, że tyle już przeszedł w swoim życiu, tylu ludzi go zawiodło, przez tylu czuje się oszukany, że on już nigdy nie uwierzy, iż istnieją jeszcze dobrzy ludzie.

Właściwie nie ma się co dziwić takim osobom. Zresztą wydaje mi się, że jest sporo ludzi, którzy tak właśnie myślą i wg tego myślenia budują swoje życie.
Sławne niegdyś „na zachodzie”powiedzenie: ” jeśli masz miękkie serce, musisz mieć twardą dupę”, wkroczyło ostro w nasze życie.

Właściwie w tym momencie już słyszę głosy, które mówią- no przecież to prawda. Tak właśnie jest. Takie jest życie. Przecież gdy będziesz dla innych dobry, gdy będziesz im pomagał, gdy „oddasz im serce na dłoni”, to na pewno będziesz tego żałował, bo w końcu i tak zostaniesz oszukany.

Teoretycznie zgadzam się  tym stwierdzeniem. Sama niegdyś tak postępowałam. Ale przyszedł moment, że zaczęłam się nad nim zastanawiać, zaczęłam myśleć od innej strony, od strony Prawa Przyciągania , które to mówi, że to i czym teraz myśli i co teraz robisz, może w przyszłości wypełnić Twoje życie.

Inaczej mówiąc – Twoja przyszłość zależy od tego co teraz myśli i jakie teraz są Twoje czyny.

I muszę Ci powiedzieć. że

od tej strony sprawa wygląda zupełnie inaczej.
Jeśli rozpatrujesz to co robisz, jak postępujesz zakładając zarazem, że to o czym myślisz, to jak teraz postępujesz- przyciągasz na przyszłość do swojego życia, to okazuje się, że jeśli teraz zakładasz, że nie będziesz dla ludzi dobry, że nie będziesz nikomu pomagał, bo zostaniesz na pewno w końcu przez niego wykorzystany i jeśli będziesz postępował dokładnie wg tych reguł, czyli że będziesz samolubem i nikomu w niczym nie pomożesz, to z czasem Twoje życie zacznie zmienić się w koszmar, bo zauważysz, że będą Cię otaczać ludzie, którzy nigdy w niczym Ci nie pomogą, którzy mają twarde serca i są jak głazy, nieugięci i nieprzystępni.

A co najgorsze wkrótce może się też okazać, że ci, którzy ongiś byli dla Ciebie bliscy, których kochałeś, którzy kochali Ciebie, nagle okażą się inni niż myślałeś. Nagle zauważysz, że oni wcale tak Ciebie nie kochają jak dotychczas sądziłeś, że w ogóle w niczym Cię nie rozumieją, że nie chcą być z Tobą, nie chcą Ci w niczym pomagać.

Poczujesz jakby im na Tobie nie zależało.

A wiesz dlaczego tak może się stać?

Dlatego, że w tych ludziach poczujesz swoje własne uczucia- uczucia „twardego człowieka”, który nigdy nikomu nie okaże miłości i wsparcia.

Zastanów się więc teraz co chcesz w życiu osiągnąć i jakimi chcesz otaczać się ludźmi.

– Czy rzeczywiście chcesz otaczać się ludźmi zimnymi bez serca, bez skrupułów, którzy „sprzedadzą Cię za 30 srebrników”, bo nie będziesz nic dla nich znaczył?

– Czy wolisz być otoczony wrogami zamiast przyjaciółmi?

Bo jeśli mimo wielu złych doświadczeń nadal wierzysz dobro w ludziach, nie jesteś naiwny, ale wyjątkowo silny.

 

Jeśli zachowasz swoją siłę, to dostaniesz też swoją nagrodę. Nagrodą będą ludzie, którzy będą Twoimi przyjaciółmi, którzy zawsze Ci pomogą, a w razie potrzeby „staną za Tobą murem”. Inaczej mówiąc, jeśli będziesz dla ludzi dobry, cierpliwy i uprzemy, jeśli będziesz im pomagał (nie z przymusu a z dobrego serca, nie dlatego że tak wypada ale dlatego, że masz dobre serce i sam tego chcesz) i dawał swoje wsparcie, i miłość to zaczną Cię otaczać tacy sami ludzie.

Ludzie „o dobrych sercach”.

Zawsze będziesz widział wokół siebie ludzi, którzy postępują dokładnie tak samo jak Ty.

 

.

 


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to:

  • Jeśli ktoś mówi że nie ma dobrych ludzi… w dużej mierze jestem przekonana że właśnie ta osoba nie zdaje sobie sprawy, że jest… – dla innych zła.
    Nie każdy kogo poznamy musi być naszym przyjacielem co nie znaczy, ze ktoś jest zły.

    • No właśnie. Dzięki tym ludziom, których spotykamy na swojej drodze możemy też zobaczyć jacy sami jesteśmy, bo czasami widzimy się inaczej niż widzą nas inni ludzie.