Nastała moda na to, żeby być wciąż coraz lepszym człowiekiem.
Ale też na to, żeby być pozytywnie nastawionym do świata, bo wtedy nasze życie ma się zmieniać na lepsze. Coś w tym jest i nawet czasem to działa ale….

… za często zapominamy, że nic nie jest przypadkowe i że świat jest w równowadze.

Co to oznacza?

Głownie tyle, że jak teraz myślisz pozytywnie, to i przyjdzie moment, że czy tego chcesz czy nie, to świat wymusi na Tobie myślenie negatywne.
A jeśli znów teraz jesteś nastawiona(y) negatywnie do życia, to przyjdzie ten czas gdzie będziesz nastawiona(y) pozytywnie.
I czy tego chcesz czy nie, to tak się właśnie stanie, bo gdyby było inaczej, to obecny trend na myślenie pozytywne spowodowałby zachwianie równowagi, która w świecie panuje, a dzięki której świat jednak dobrze funkcjonuje. Gdyby było inaczej, to już dawno świat by po prostu nie istniał, bo uległby zniszczeniu.

pexels-photo-38722-large

Czy zgadzasz się ze mną?

Zdaję sobie sprawę z tego, że prawdopodobnie zamieszałam Ci w głowie i może nawet nie wiesz co masz odpowiedzieć.
W końcu gdzie w tym wszystkim pozytywne myślenie?
A może ja zwariowałam i nagle chcę zniszczyć wszystko w co wierzyłaś(eś) od dłuższego czasu?
O czym ja właściwie mówię?

Ale przyznaj przynajmniej, że to dość logiczne, iż żeby świat istniał, to musi on być w równowadze.
No dobrze. Ale skoro świat musi być w równowadze, żeby przetrwał, to czy Ty podlegasz innym prawom?
Przecież jesteś częścią tego świata.

hand-palm-baby-large

Czy zastanawiałaś(eś) się kiedyś, dlaczego ludzie chorują, źle się czują, popadają w depresje itp?
Odpowiedź jest prosta: ludzie chorują gdy nie są w równowadze. Wszystko ma swoje granice i gdy te zaczynają się chwiać, to taka osoba zaczyna się źle czuć.

Czy chcesz powiedzieć: No tak, ale gdy ktoś jest chory, to pozytywne myślenie może mu pomóc wyzdrowieć.
I zgodzę się z tym stwierdzeniem całkowicie.
Ale czy chcesz powiedzieć, że choroba przyszła do niego gdy był w radosnym nastroju? Ja myślę, że  właśnie dlatego go dopadła, ponieważ był w smętnym nastroju co spowodowało zachwianie równowagi w jego organizmie, a to znów przyczyniło się do tego, że jego odporność spadła do tego stopnia, że zachorował.

Przedstawiłam Ci to na przykładzie choroby, bo chcę, żebyś zrozumiał(a), że najważniejsza w Twoim organizmie, w  Twoim myśleniu jest równowaga.

pexels-photo-large (2) X

Ale to nie znaczy, że nie masz wyjścia i że musisz podlegać huśtawce nastrojów. I że gdy staniesz się szczęśliwa(y), to przyjdzie też czas, że będziesz musiał(a) cierpieć.
Nie to  chciałam Ci tu przekazać i nie o to mi chodzi, bo wcale nie musi tak być.

Chcę Ci tylko uświadomić, że żeby Twoje życie nabrało rumieńców i żebyś poczuł(a) się dobrze i stwierdził(a), że Twoje życie przynosi Ci radość, to musisz nauczyć się żyć w równowadze, a w ogóle nie musisz się przymuszać do pozytywnego myślenia.

Przymus to rodzaj walki i zawsze gdy będziesz się do czegoś przymuszał(a), to nastąpi taki moment, że poczujesz się zmęczona(y) i będziesz musiał(a) z walki zrezygnować, bo nie dasz rady. Fakt, możesz zrezygnować z walki na jakiś czas, aż odzyskasz siły do dalszej walki.
Ale weź pod uwagę to, że podobne przyciąga podobne. Inaczej mówić: jeśli będziesz wciąż walczył(a), to będziesz przyciągał(a) do swojego życia wciąż nowe sytuacje, które będą od Ciebie wymagały dalszej walki.

sky-flying-summer-aviation-large

No bo przecież chyba zdajesz sobie sprawę z tego co to znaczy, że „podobne przyciąga podobne”?

To znaczy tyle, że przyciągasz do siebie takie sytuacje, takie stany, jakie przeżywasz obecnie.
Przecież po to właśnie chcesz myśleć pozytywnie, żeby przyciągnąć do swojego życia dobre sytuacje, spełnienie marzeń itp. Zdecydowałaś(eś) przecież, że chcesz myśleć pozytywnie, żeby Twoje życie było szczęśliwe.

Ale patrząc na to z tego punktu widzenia, że wszystko musi być w równowadze, to pozytywne myślenie musi mieć przeciwną siłę, która je zrównoważy.

Być może doszedłeś(aś) do wniosku, że Twoje pozytywne myślenie ew. spowoduje u kogoś innego negatywne, co zapewne nie daje Ci poczucie komfortu, bo kto chciałby świadomie robić krzywdę drugiemu człowiekowi?

POZOSTAJE WIĘC JEDNO: NAUCZ SIĘ ŻYĆ W RÓWNOWADZE, A TWOJE ŻYCIE BĘDZIE CORAZ LEPSZE.
TYM LEPSZE IM BARDZIEJ BĘDZIESZ UMIAŁ(A) ŻYĆ W RÓWNOWADZE.

pexels-photo-large (1) C

Zapytasz: Jak mam tego dokonać?

Odpowiem Ci na to pytanie:
Żyj jak najwięcej w teraźniejszości.

Naucz się żyć Tu i Teraz.
Doceń każdą chwilę swojego życia i bądź wdzięczny, że dane Ci było ją przeżyć.

Jeśli zdecydowałaś(eś) czego w życiu pragniesz i co jest dla Ciebie najważniejsze, to przestań na to czekać i żyć ciągłym jutro czyli w przyszłości. Żyj Tu i teraz, a marzenia Twoje się spełnią.

Przestań też żyć przeszłością, bo wtedy stoisz wciąż w miejscu albo się cofasz.

ŻYJ W KOŃCU W TU I TERAZ.

.

Gdybyś chciał(a) zasięgnąć ode mnie rad na temat tego, jak możesz zmienić swoje życie w TWOIM konkretnym przypadku, to INFORMACJE ZNAJDZIESZ W TYM MIEJSCU.

Zapraszam serdecznie.
Marzenna


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to:

 

 

  • Równowaga, o której tutaj piszesz jest chyba najbardziej istotna. Bo nie da się żyć będąc ciągle uśmiechniętym i radosnym, bo życie nie na tym tylko polega. Są chwile, kiedy daje nam w kość i musimy umieć sobie z nimi poradzić. Bez tej umiejętności radzenia sobie z sytuacjami złymi nic nam nie pomoże pozytywne myślenie, bo ono tylko przykryje ewentualne niepowodzenia, a nie rozwiąże ich. Co do życia tu i teraz to staram się tego nauczyć. Nie wracam do przeszłości, a i też nie staram się wybiegać za bardzo do przodu, bo nie wszystko jestem w stanie zaplanować. Życie tu i teraz to najlepsza równowaga. 🙂

    • To prawda. Też tak myślę, że życie Tu i Teraz daje wszelkie rozwiązania, bo w rzeczywistości wystarczy jedna dobra myśl o tym czego chcemy, żeby się to spełniło, a więc bez sensu jest żyć, wciąż czekając na to co ma kiedyś nadejść.
      Zależy jak podejść do tego zaplanowania życia, bo jednak życie jest w naszych rękach czyli ogólnie je planujemy. Nawet wtedy (co akurat zdarza się często) gdy nie zdajemy sobie z tego sprawy. Dlatego w wielu moich postach poruszam tematy dlaczego coś nie wychodzi i jak zmienić, żeby zaczęło wychodzić.

  • Docenianie chwili, tu i teraz jest bardzo trudne i wiele osób o tym zapomina. A to przecież klucz do sukcesu 🙂

    • Właśnie o to chodzi 🙂
      Ludzie często żyją tak, jakby dziś śmiali się jutro.
      Żyjemy czasem tak jakbyśmy dziś żyli wczoraj (albo kilka lat wstecz). wspominają wciąż co kiedyś nam się przytrafiło i zapominając, ze to teraz żyjemy a nie nie kiedyś.
      Albo też wciąż czekamy na to co ma dopiero nadejść zakładając, że dopiero wtedy będziemy szczęśliwi jak nadejdzie (czyli przyszłością).
      Ale trzeba sobie zdać sprawę z tego, że bez docenienie chwili obecnej nigdy to „dobre” nie nadejdzie. I Tylko w chwili obecnej jesteśmy w stanie wyciszyć się i czuć spokój.
      Bo jak można czuć się dobrze jutro gdy jest dopiero dziś?