Sądzę, że wszystko co najważniejsze, żeby osiągnąć sukces, mieści się właśnie w tym jednym słowie: cierpliwość.

Jeśli życie układa Ci się tak ja tego chcesz i czujesz się kochana i spełniona, i sam(a) kochasz, to zarazem jesteś cierpliwą osobą, potrafisz obserwować świat i swoje życie, podejmujesz spokojnie decyzje i masz siłę i czas, żeby je przemyśleć. Osoby, które masz wokół siebie czują, że jesteś w stanie je wysłuchać i im doradzić, wiedzą że potrafisz słuchać i znajdziesz dla nich czas. A Ty zdajesz sobie sprawę z tego, że gdy będziesz potrzebował(a) porozmawiać lub poradzić się albo wsparcia to je otrzymasz.

Gdy znów uważasz, że życie, które prowadzisz nie jest takie jakbyś tego chciał(a), gdy zaczynasz zauważać, że przepływa Ci ono przez palce i chcesz coś zmienić, to prawdopodobnie nie jest osobą cierpliwą, trudno porozumieć Ci się z innymi, zauważasz, że większość ludzi to Ci którzy nie są Tobie przychylni, nie słuchają oni Twojego zdania, ani nie czujesz się osobą szanowaną czy spełnioną. Ty prawdopodobnie też nie masz dla bliskich ani innych osób tyle czasu ile powinnaś(eś), ale też zapewne nie potrafisz ich słuchać, a właściwie pewnie za bardzo nie chcesz tego robić.

Podjęłam się tu takiego przybliżonego, domniemanego opisu dwóch osób, z których jedna jest zadowolona z życia takiego jakie prowadzi, a druga nie. Oczywiście nie dokładnie wszystko musi się zgadzać.

Zauważ czego brakuje tej osobie, która nie jest zadowolona z życia jakie prowadzi i która uważa, ze czegoś jej brakuje do szczęścia?
Wg mnie brakuje tu CIERPLIWOŚCI.

Może jesteś tą drugą osobą i ciąż brakuje Ci czasu. Nie możesz się z niczym wyrobić, nie czujesz zadowolenia z tego co masz i wciąż masz wrażenie, że coś Cię w życiu omija, że czegoś masz za mało.

Gdybyś się sobie przyjrzał(a), to podstawową rzeczą, której masz w sobie za mało jest cierpliwość.

Wydaje się to może trochę niedorzeczne, bo jak masz w końcu być cierpliwa(y) skoro nie masz na to czasu ani siły.

Muszę Ci przyznać rację.

startup-photo-large

Ale teraz zacznijmy wszystko od początku.

Gdy zauważasz, że życie nie idzie tak jak tego chcesz, tak jak o tym marzyłaś(eś), a Twoje plany w ogóle nie wychodzą, to zastanawiasz się jak je zmienić. Może dużo czytasz na ten temat, a może słuchasz co robią inni, żeby dokonać zmian, a może sam(a) realizujesz swój plan, który sobie wymyśliłaś(eś).
Tak czy owak, jeśli zakładasz chociaż w jakimś stopniu, że marzenia warto mieć i jeśli masz w głowie coś co chciał(a)byś w życiu otrzymać, coś co wyznacza jakie ono miałby być, to właściwie masz wszystko czego potrzebujesz.

Bo każdy człowiek ma w sobie wszystko, czego potrzebuje, żeby jego marzenia się spełniały ale nie każdy ma cierpliwość, żeby poczekać do końca, aby bez względu na wszystko co go spotyka, nosić w sobie w swoim sercu, to co go interesuje.

Myślę, że wielu ludzi po prostu za szybko rezygnuje ze swoich marzeń.
Za szybko oceniają oni sytuację i stwierdzają coś w stylu: jeszcze tego nie osiągnęłam(em), jeszcze nie widzę rezultatów?
I wyciągają szybko wnioski: skoro jeszcze nic się nie spełniło, to znaczy, że marzenia się nie spełniają, a przynajmniej mnie się już nie spełnią.
I zaczynają wątpić i szukają potwierdzenia tego, że marzenia się nie spełniają.

Dlaczego szukają oni potwierdzenia?
Dlatego, żeby mogli sami przed sobą usprawiedliwić się, że już nie muszą czekać na spełnienie się marzeń, żeby poczuli ulgę, że nie muszą już marzyć, żeby po prostu nie czuli się winni, że spasowali i że im się nie udało.

Świat jest jednak tak urządzony i jest w nim taka ilość najróżniejszych teorii, że wcześniej czy później, na pewno znajdziesz w nim potwierdzenie tego czego tylko zechcesz.
O tym już pisałam w tym poście, który znajdziesz tutaj.

Gdy więc szukasz potwierdzenie, że marzenia się nie spełniają i że szkoda na nie czasu, to zapewne znajdziesz i z czystym sumieniem wtedy stwierdzisz, że miałaś(eś) rację i że nie musisz już więcej niczego szukać ani się wysilać, bo to nie ma sensu.

Gdybyś jednak cierpliwie poczekał(a), to wcześniej czy później doczekał(a)byś się spełniania swoich marzeń.

Jednak dziś światem rządzi moda (ten temat podjęłam w tym poście, który tu znajdziesz). A być modnym to m.in. robić wszystko szybko, mieć podzielność uwagi i osiągać szybko sukcesy. A jeśli długo nie widać rezultatów, to najlepiej szybko rezygnować i szukać czegoś innego.

Podobnie jak przedmioty, które się obecnie produkuje. Mają wystarczyć na jakiś czas, a później stają się niemodne, a więc wyrzucamy je i kupujemy inne modniejsze.

W związku z tym, jeśli masz marzenia i chcesz, żeby one się spełniły, to musisz być cierpliwa(y) i czekać aż się spełnią.
Zanim się spełnią. zapewne przeżyjesz różne sytuacje, które będą Ci pokazywać, że Twoje marzenia się spełnią ale też i wiele takich, które będą Ci udowadniać, że marzenia się nie spełniają.

Jeśli chcesz, żeby się spełniły, to musisz wytrwać czyli być cierpliwą(ym), a wtedy poczujesz smak tego o czym marzyłaś(eś). I wtedy zobaczysz na własne oczy, jak Twoje marzenia się spełniają.

.

Gdybyś chciał(a) zasięgnąć ode mnie rad na temat tego, jak możesz zmienić swoje życie w TWOIM konkretnym przypadku, to INFORMACJE ZNAJDZIESZ W TYM MIEJSCU.

Zapraszam serdecznie.
Marzenna


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to:

 

  • Post o cierpliwości bardzo budujący :). Ja właśnie zaczęłam spełniać swoje marzenie i już widzę, że się niecierpliwię. Ale spokojnie sobie powtarzam – daj sobie czas i bądź cierpliwa :). Mam nadzieję, że w końcu poskutkuje – innego wyjścia w zasadzie nie ma. Musi się udać :).

  • Cierpliwość to moim zdaniem klucz do sukcesu 🙂

  • Mi się wydaje, że czasem przewartościowujemy pewne rzeczy. Gdy widzę u ludzi swego rodzaju slow motion to im bardzo zazdroszczę. Ja jestem wciąż zabiegana, bo postawiłam na jedno, kosztem drugiego. A gdy jest się zagonionym, niestety omija nas wiele ważnych rzeczy, już nie mówiąc o tym że na bycie cierpliwym nawet nie ma się czasu. Także chyba masz rację, sęk w tym aby się zatrzymać, wziąć oddech, popracować nad cierpliwością i nad tym co sprawia nam radość. Gdyby jeszcze było to takie łatwe do zrobienia jak do napisania.. ahh ; )

    • Może nie jest to takie łatwe ale to wszystko zależy od punktu widzenia.
      Jednak jest to ważne jeśli chcesz swoje życie budować na dobrych, trwałych fundamentach, które są później praktycznie nie do ruszenia.
      Gdy ktoś zbuduje swoje życie na niepewności, to tak jak dom na złych fundamentach: może się ono nieoczekiwanie zawalić…

  • Pingback: Śpisz dobrze czy cierpisz na bezsenność? – Mówię Co Myślę()

  • Myślę, że to środowisko czasem odbiera cierpliwość. Ty może w końcu rozumiesz, że nawet jak życie się nieukłada to nie ma co desperacko gonić za jakimiś celami, marzeniami, zmianami na siłę. Spokojnie robić swoje i cieszyć się teraźniejszością. Przystanąć na chwilę by to przemyśleć lub nawet odpuścić gdy nie ma sensu. Przynajmniej dla Twojego zdrowia i poczucia wartości. Niestety inni widzą tylko powierzchowność. Widzą niepoukładane Twoje życie. Wmawiają, że to z Tobą jest coś nie tak, karzą brać się w garść i ruszać dupę dając „dobre rady” zazwyczaj w konkretnych dziedzinach życia. W jednych się wybacza brak perfekcji a w innych wywiera presję by być najlepszym, bo jak nie to jesteś ciota. I gdzie tu pora na cierpliwość? Czasem lepiej się od tego odciąć i trzymać swoich wartości

    • Dzięki za komentarz. Masz rację 🙂
      Ale też jest prawdą to, że jak Ci coś w życiu się nie układa to w jakiś sposób (często nieświadomie- nie zdając sobie z tego spray- jak to możliwe? Odpowiedź możesz znaleźć w moich postach) wcześniej o tym myślałaś, bo Twoje życie jest wynikiem Twoich wcześniejszych przemyśleń. To co na zewnątrz Ciebie jest wynikiem tego co nosisz w środku.
      Gdy więc ktoś zwraca Ci na coś uwagę, to tak jakby do Ciebie przemawiało Twoje wnętrze, informując Cię zarazem o tym o czym naprawdę myślisz „w sobie”.
      Nic nie dzieje się bez przyczyny.