Większość z nas robi wiele rzeczy przed Świętami.
Sprząta pięknie swoje domy, porządkuje wszystko, żeby w domu podczas Świąt było miło i przyjemnie. Dekoruje podwórka. Zakłada przepiękne oświetlenia, ubiera choinki.
Często przygotowujemy potrawy „własnej roboty”, chyba że ktoś nie ma na to czasu. No i główny „gwóźdź programu” – kupujemy prezenty albo robimy własnoręcznie coś szczególnego i specjalnie dla bliskiej nam osoby, jakiś wspaniały upominek.

Ale czasem bywa tak, że zapominamy o bliskich osobach, przez które w jakimś momencie życia poczuliśmy się pokrzywdzeni.

Czasami mamy przecież w życiu takie sytuacje, które z jakiegoś powodu poróżnią nas z ludźmi, z bliskim i nie potrafimy im później wybaczyć. Czujemy uraz, nieraz nawet przez wiele lat.

Myślę tu o bliskich nam osobach jak o: mamie, tacie, córce, synu, żonie, mężu, babci, dziadku, siostrze, bracie. Ale też przypominam o dalszych osobach, które z różnych powodów nie czują od nas przychylności.

Może czytając to, myślisz- to nie ma sensu, a z jakiej racji mam jej/jemy wybaczyć?

Ale czy pomyślałeś kiedyś o tym, że ta osoba może to rozumieć zupełnie inaczej? Albo zrobiła to z innego powodu, niż Ty sądzisz?
Czy rozmawiałeś z nią na ten temat?
Czy przedstawiłeś jej swoje argumenty?
Czy wysłuchałeś jej racji?

(Polecam mój wpis, który znajdziesz tutaj, dzięki któremu może uświadomisz sobie, jak sam siebie tym krzywdzisz).

Zdarza się też i tak, że jesteśmy z kimś bliskim, mieszkamy z nim pod jednym dachem, ale niewiele z nim rozmawiamy, albo mamy z nim bardzo słaby kontakt. Czasem bywa tak pomiędzy małżonkami, dziećmi a rodzicami, przyjaciółmi?

Wiem, że to dla nas bardzo ważne: ten piękny, czysty, udekorowany dom, ta wspaniała choinka, te pyszne potrawy, te wyszukane prezenty,  ale myślę, że nie jest to najważniejsze.

Może warto przemyśleć to, o czym napisałam?

Ale też pomyślmy o tych, z którymi jesteśmy na co dzień.

Zróbmy mniej, posprzątajmy słabiej, przygotujmy mniej potraw, ale spróbujmy zrobić więcej rzeczy wspólnie. Może razem sprzątajmy (chociaż nawet wyjdzie to dużo gorzej), razem przygotujmy potrawy (chociaż miałoby ich być mniej albo słabiej przyrządzone).
Zobacz jak wspaniale jest robić ozdoby świąteczne razem z dziećmi, z mężem, z żoną (chociaż może choinka będzie skromniej ubrana albo mniej idealnie).

Jednak gwarantuję, że będzie to początek do tego, żebyś zacieśnił więzi z najbliższymi.

Jeśli czujesz się przez kogoś pokrzywdzony, to teraz właśnie mu przebacz i zróbcie coś razem.

Będzie to cudowny początek Twojego przyszłego życia, życia  większym szczęściu i miłości.

Tego Ci życzę 🙂

 

.

 


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to: