Często wydaje nam się, że wiele rzeczy, które dzieją się w naszym życiu, nie ma w ogóle uzasadnionego sensu. Uważamy, że to, co rozgrywa się inaczej, niż założyliśmy, inaczej niż zaplanowaliśmy, jest złe i jedynie niszczy nasze życie i powoduje frustracje. Chcemy, żeby nas omijały wszystkie wydarzenia, ludzie i cokolwiek innego, jeśli mają nam zepsuć jakąkolwiek chwilę naszego życia.

Jednak gdybyśmy tak przeanalizowali, z ręką na sercu, swoje życie, wystarczy jeden dzień: ile znajdziemy w nim dobrych momentów? No oczywiście nie chcę generalizować, bo są dni dobre i złe, ale chyba większość z Was przyzna, że tych lepszych jest znacznie mniej niż dobrych.

W tym miejscu chcę zauważyć, że w rezultacie wcale nie zależy Ci na tej chwili, że tak naprawdę liczy się dla Ciebie coś innego, więc dlaczego tak przyczepiasz się tego jednego momentu?
A może on ma być taki jaki jest?
Może wszystko jest w porządku, a Ty jedynie wyolbrzymiasz problem?
Może właśnie potrzebne Ci jest to wydarzenie, wg Ciebie sklasyfikowane jako złe, żebyś bardziej docenił to, co Cię jeszcze w życiu czeka?

Często zastanawiasz się dlaczego tak się dzieje?
Dlaczego coś znów Ci nie wyszło?
Dlaczego, choć tak bardzo się starałeś, znów coś popsuło Twoje plany?

Spójrz na to jednak trochę inaczej.

Większość z nas ma swoje plany, swoje założenia, swoje marzenia. I przecież o to właśnie chodzi, żeby powiodło nam się w życiu to, czego pragniemy. I to przecież jest dla nas najważniejsze. Tego w końcu chcemy i do tego dążymy.

55

Wyobraź sobie teraz, że zdążasz z miejscowości A do B i zależy Ci bardzo na tym, żebyś dotarł tam w ciągu 8 godzin. Twój plan obejmuje dotarcie do miejscowości B o czasie i w tym momencie tylko to się dla Ciebie liczy. Okazuje się jednak, że po drodze czekają Cię różne nieprzewidziane okoliczności, które jakby próbują pokrzyżować Twój plan. Robisz wszystko, żeby zdążyć na czas. Jednak nie wygląda to ciekawie i zaczynasz się bać, iż nie podołasz. Robisz więc nawet to, co wydaje się, że jest ponad Twoje siły, żeby zdążyć na czas.
I udało Ci się. Zdążyłeś. Jesteś z siebie dumny, bo już były momenty, że bałeś się, iż Ci się to nie uda.

Masz nawet chwilę wytchnienia, bo przyjechałeś 20 min wcześniej, niż powinieneś. Wchodzisz więc do pobliskiej kawiarni na kawę, siadasz i wtedy przypomina Ci się cała podróż. Przypomina Ci się wszystko to, co chciało pokrzyżować Twoje plany. Zaczynasz się uśmiechać sam do siebie, bo czujesz, że to już nie ma znaczenia, a jedynie spowodowało, iż po drodze bardziej zrozumiałeś dlaczego tak Ci zależy, żebyś pokonał tę drogę w ciągu najwyżej 8 godzin.

Zrozumiałeś dlaczego tak się śpieszyłeś. Chciałeś przecież zdążyć na czas, bo w miejscowości B czekała na Ciebie Twoje ukochana i nie mogłeś się spóźnić.
Teraz już wiesz jak bardzo Ci zależało, żebyś zdążył.
Teraz już czujesz jak bardzo zależy Ci na Annie.

33

Wychodzisz z kawiarni i widzisz jak koło Twojego samochodu staje ten, na którego czekasz. Ten samochód z którego właśnie wychodzi Twoja Anna. Wygląda czarująco, już teraz jesteś pewien, że to ją właśnie kochasz.
Już teraz wiesz dokładnie dlaczego przydarzyły Ci się te przeciwności losu. Wiesz, że były Ci one potrzebne, żebyś docenił swoją miłość, żebyś przekonał się, że to właśnie Anna. Przestałeś mieć już wątpliwości.

.

JEŚLI CHCESZ, TO PROSZĘ ZOSTAW KOMENTARZ POD WPISEM.

Gdybyś chciał(a) zasięgnąć ode mnie rad na temat tego, jak możesz zmienić swoje życie w TWOIM konkretnym przypadku, to INFORMACJE ZNAJDZIESZ W TYM MIEJSCU.

Zapraszam serdecznie.
Marzenna


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to:

 

  • Przyjemny wpis. Wg mnie nie da się przewidzieć wszystkich opcji i trudności, bo jest ich nieograniczenie wiele. Większość obaw, które nas trapią, tak naprawdę nigdy się nie wydarzą. Jeśli mamy mocny i jasny Cel, to cokolwiek „złego” się wydarzy – obrócimy to w przychylność lub w ogóle nie będziemy się skupiać na przeszkodzie i działamy dalej.

    • Pięknie to ująłeś 🙂 Dziękuję 🙂 Myślę dokładnie tak samo jak Ty 🙂