Czy warto w życiu zwalniać?
Czy warto prowadzić życie innym trybem niż powszechnie przyjęty czyli taki, w którym jest pośpiech, stres, ciągły brak czasu, depresja, zmęczenie?

Inne podejście do życia wydaje się w dzisiejszym świecie niemożliwe.  Ale mam dla Ciebie inną alternatywę. Chcę Ci powiedzieć coś co może Cię zdziwi, w co może nie uwierzysz,  co może wydawać się Tobie nierealne albo science fiction.
Jak podejdziesz do tego tematu to wyłącznie Twój wybór czyli taki jaki odpowiada Tobie, taki jaki odpowiada Twojemu światopoglądowi i taki, w którym Ty sam(a) będziesz się czuł(a) dobrze.

pexels-pho

Teraz przedstawię Ci temat, o którym chcę napisać w tym poście.

Może słyszałaś(eś), że piramidy i ich otoczenie to miejsce, gdzie czas płynie wolniej niż w rzeczywistości na ziemi?

Otóż chciałabym żebyś zdał(a) sobie sprawę, że teraźniejszość, wewnętrzny spokój, luz, to zarazem to samo, a właściwie to wszystko razem stanowi jedną całość. Gdy jesteś w teraźniejszości, to czujesz w sobie życie, masz poczucie, że w każdej chwili jesteś obecna(y), obserwujesz wtedy świat z wyostrzoną świadomością i to zarówno to co dzieje się w Tobie jak i to co dzieje się w Twoim otoczeniu. Czujesz w sobie obecność w tym w czym uczestniczysz. Czujesz wyraźnie ten kontakt ze wszystkim co jest w Twoim otoczeniu i ze wszystkimi, którzy są blisko Ciebie.
Chcę żebyś zauważył(a) czy zdał(a) sobie sprawę z tego, że obecność w danym momencie to zarazem jakby inny wymiar czasowy. Bo przeszłość jest w innym wymiarze czasowym, a przyszłość jeszcze w innym. Ale te wymiary są na zupełnie innych płaszczyznach.

Zauważ, że gdy myślisz o czymś co już w Twoim życiu kiedyś zaistniało, to tak jakbyś nie czuł(a) pod nogami gruntu w chwili obecnej, to tak jakbyś nic nie czuł(a), nic nie słyszał(a) teraz, a jakbyś zarazem była gdzieś daleko. Przyjrzyj się sobie gdy myślisz o przeszłości, a zrozumiesz o czym tu piszę.
Podobnie zachowujesz się gdy myślisz o czymś co Ciebie dopiero czeka, albo o czymś co dopiero w Twoim życiu ma się wydarzyć. Wtedy też czujesz to oderwanie od chwili obecnej czyli od teraźniejszości, a zarazem czujesz, że Twoje myśli uciekają gdzieś daleko. I wtedy też chwila obecna zostaje z Twojego życia wyparta, ale tylko na ten czas gdy myślami „błądzisz” gdzieś daleko.

Gdy znów „wracasz” do teraźniejszości, zarówno z przeszłości jak i z przyszłości, to wtedy znów zaczynasz czuć w sobie tę obecność, zaczynasz zauważać to co w danym momencie jest wokół Ciebie, co w chwili obecnej się dzieje. Ten powrót to tak jakbyś przebudzał(a) się i jakbyś nagle przejrzała na oczy.
Weź jednak pod uwagę, że często jakaś część Ciebie, pomimo, że wydaje Ci się, że jesteś w teraźniejszości, nadal tkwi w przeszłości lub w przyszłości. Ta część Ciebie, to różne wydarzenia, które już przeżyłaś(eś) albo chcesz jeszcze przeżyć, a które wywołują w Tobie wile emocji, a w związku z tym dużo Twoich myśli jest z nimi związanych. I to one odrywają Ciebie od chwili obecnej.

Bo przecież często żyjesz tymi myślami o tym co było, bo nawet gdy pracujesz i myślisz np. tak: ostatnio ten klient się spóźnił z płatnością, to pewnie i teraz się spóźni. Ale takie myślenie to myślenie o tym co już wydarzyło się kiedyś w Twoim życiu i co wcale nie musi wydarzyć się już nigdy więcej. Jednak Twoje myśli o tym co już było mogą wywołać ponownie podobną sytuację, jaka już kiedyś zaistniała.
Często też, choć być może nie zdajesz sobie z tego sprawy, żyjesz przyszłością, bo gdy już teraz myślisz o spotkaniu z szefem czy z ukochaną osobą, które ma się odbyć za godzinę, to zarazem jesteś w przyszłości.

(1)

Dzieje się tak dlatego, że sądzisz, że życie chwilą obecną, to zarazem jak zastój, to tak jakbyś stał(a) w miejscu i uważasz, że nie masz na to czasu, bo przecież wciąż gdzieś musisz iść, stale masz coś do zrobienia, bez przerwy jesteś niewyrobiona i dlatego uważasz, że w Twoim przypadku nie masz możliwości zatrzymać się i popatrzeć wokół siebie, bo uważasz, że to strata czasu.

Chcę Ci napisać, że gdy tak właśnie myślisz, to mylisz się, bo jest całkiem odwrotnie, ponieważ właśnie DZIĘKI TERAŹNIEJSZOŚCI MOŻESZ ZYSKAĆ WIELE CZASU.

W jaki sposób?

Chcę, żebyś wiedział(a), że właśnie w teraźniejszości ruszają do przodu Twoje marzenia, że właśnie gdy żyjesz i czujesz, że jesteś w chwili obecne, to wtedy w Twoje życie wkracza dużymi krokami intuicja i zaczyna ona działać, wtedy działa w Twoim życiu coś, co jest poza rozumowaniem, coś co działa niezależnie od tego co Twój umysł uważa za słuszne, coś co wcale nie wydaje się logiczne ale za to jest to coś co najlepiej, najszybciej i najdokładniej układa Twoje życie.
Jednak intuicja nie działa ani wtedy gdy się śpieszysz, ani wtedy gdy jesteś myślami gdzieś daleko poza swoim obecnym życiem, bo ona działa wtedy gdy jesteś obecna(y) Tu i Teraz w swoim życiu.

Gdy więc działasz w pośpiechu, w ciągłym stresie i z poczuciem braku czasu, to wtedy hamujesz jej działanie, ponieważ wtedy działasz jakby w chaosie. Wiem, że możesz teraz odpowiedzieć, że masz wszystko dobrze poukładane, że masz wszystko przemyślane i wszystko pod kontrolą i że nie ma mowy o żadnym chaosie w Twoim życiu.

Ja jednak nie piszę o taki chaosie, który widać na zewnątrz czy który widać „gołym okiem”. Ja pisze o chaosie, którego nie możesz dostrzec, bo go wcale nie widać.
Chodzi mi o chaos, który nie dopuszcza do działanie Twojej intuicji, o chaos w Twoich myślach, bo przecież Twój rozum wcale nie wie jaka jest najlepsza, najkrótsza i najszybsza droga do realizacji Twojego celu.

Porównałabym to w ten sposób, że Twoja intuicja widzi Twoje życie z lotu ptaka, a za to Twój umysł wszystko widzi płasko. I dlatego wielu rozwiązań, które dostrzega Twoje intuicja, umysł wcale nie zauważa i w ogóle nie bierze ich pod uwagę. Gdy więc oprzesz swoje życie wyłącznie na rozumie, to stracisz wiele możliwości, których w ogóle nie dostrzeżesz, bo Twój umysł nie ma takich możliwości, żeby je zobaczyć.

pexels-photo-24698-large

Żyjąc więc teraźniejszością w konsekwencji, w swoim życiu zyskasz wiele czasu, bo wtedy prostą drogą będziesz kroczył(a) do tego czego chcesz.
Gdy jednak żyjesz pośpiechem, to zarazem wielokrotnie możesz być w pobliżu tego czego pragniesz, ale zarazem możesz tego nigdy nie dostrzec, a więc możesz tego nigdy nie otrzymać lub możesz to otrzymać o wiele później niż miałaś(eś) możliwość.

Dlatego właśnie teraźniejszość porównałam do piramidy, bo zarówno w teraźniejszości jak i w piramidzie zyskujesz czas,

.

Gdybyś chciał(a) zasięgnąć ode mnie rad na temat tego, jak możesz zmienić swoje życie w TWOIM konkretnym przypadku, to INFORMACJE ZNAJDZIESZ W TYM MIEJSCU.

Zapraszam serdecznie.
Marzenna


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to:

 

  • Świetny tekst. Od niedawna próbuję żyć właśnie tą teraźniejszą chwilą, jednak trzeba przyznać że nie jest to takie łatwe. Nasze myśli automatycznie przeskakują w naszej głowie, jedna od drugiej, czasami aż ciężko to zauważyć! Jednak zamierzam praktykować to dalej, ponieważ, zauważyłam mnóstwo pozytywnych zmian 🙂

    • To bardzo miłe 🙂 Cieszę się, że widzisz zmiany.
      A jeśli Ci czasami coś nie wychodzi, to po prostu sobie to wybacz- zaakceptuj to i tyle wystarczy 🙂

      • Właśnie z tym wybaczaniem u mnie cieżko, ale postaram się 🙂

        • Nie rób niczego na siłę, zamiast się starać po prostu zaakceptuj ten fakt, że wybaczaniem u Ciebie ciężko.