Zbyt często krytykujemy osoby, z którymi spędzamy swoje życie. Widzimy w nich wiele braków, niedociągnięć. A skoro widzimy w nich coś, co wygląda na złe to, zarazem kochając tego kogoś, staramy się go zmienić „dla jego dobra”. Bo przecież osobę, którą chcemy zmienić, kochając ją jednocześnie, nie chcemy zmienić ot tak dla kaprysu, ale jeśli chcemy tego dokonać, to dlatego, że uważamy, że ma ona problem, a my jako ktoś kto ją kocha i ktoś, kto ten „problem” widzi „dla jej dobra”, chcąc jej pomóc, staramy się pokonać u niej ten problem.

Robimy to oczywiście w dobrej wierze, bo jak moglibyśmy robić inaczej, skoro kogoś kochamy?

Zasadniczo wszystko jest w porządku i uważamy, że ta osoba może nam być jedynie wdzięczna, że chcemy jej pomóc.

Ale może zechciałbyś spojrzeć na to z innej strony?

Zobacz jak to wygląda praktykując Prawo Przyciągania .
Prawo to mówi, że przyciągasz do siebie te rzeczy , które najbardziej zdominowały Twoje myśli .
Zawsze najbardziej zajmuje Twoje myśli to, z czym sam masz problem. Ale też z tego wynika, że przyciągasz do siebie ludzi, którzy w jakimś stopniu podobni są do Ciebie.

Twoje myśli musiały przyciągnąć do Twojego życia ludzi podobnych do Ciebie.
Jeśli więc czujesz potrzebę, żeby kogoś zmieniać to spójrz na tę osobę i pomyśl, że to, co chcesz w niej zmieniać musisz też istnieć w Tobie. Spróbuj więc odszukać w sobie tego. Najlepiej byłoby gdybyś doszedł do źródła tego problemu, czyli do miejsca, kiedy ten problem zaczął istnieć u Ciebie, bo wtedy masz szansę trwale to u siebie zmienić. Gwarantuje Ci, że gdy zmienisz to u siebie to i osoba Ci bliska poczuje tę zmianę i stanie się w stosunku do Ciebie inna.

Czy więc warto ją zmieniać nie zmieniając najpierw siebie?

Twoje obecne życie jest odzwierciedleniem Twoich przeszłych (dawnych) myśli.

A osoby, które spotykasz teraz są takie, o jakich wcześniej z jakiegoś powodu myślałeś.

Ale przecież Ty, Twoja osoba, to co robisz też jesteś odzwierciedleniem tego jak kiedyś sam o sobie myślałeś. Bo to w jakiś sposób, kiedyś myślałeś o sobie teraz jest częścią Ciebie, Twojej osoby.

Jeśli widzisz i czujesz, że ten, z którym jesteś jest zły: może jest zimny, lodowaty, nieprzystępny – to tak naprawdę w nim widzisz siebie. W nim widzisz swoje wnętrze. W nim widzisz to jak sama o sobie myślałaś i może nadal myślisz.

W nim możesz się przejrzeć i zobaczyć jaki sam naprawdę jesteś .

.

 


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to: