Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym:

– Czy jesteś w dobrym miejscu?
– Czy robisz to, co lubisz?
– Czy wokół Ciebie są ludzie których kochasz?

Zauważyłam, że wielu ludzi wcale nie wie, czego tak naprawdę pragnie, co chcieliby robić, czym się zajmować.
Po prostu robią to, co robią i uważają, że nie mają innego wyjścia. Zawody przeniesione z córki na matką, z ojca na syna, praca choć trochę spokrewniona z kierunkiem wykształcenia, to wg wielu ludzi wszystko, co mogą od życia otrzymać i o więcej wcale nie proszą.
Wydaje im się to całkiem oczywiste i naturalne, że tak, jak postępują jest dobrze, że to normalne.

Ale czy czasami nie zauważyłeś, że granice normalności opierasz o to, co widzisz w swoim własnym życiu, wokół siebie?
Ludzi jakich masz wokół, z jakimi masz kontakt, ich uważasz za normalnych i oczywistych, i myślisz, że Twoje życie musi się upodobnić do ich, albo że sam powinieneś być do nich podobny, lub jedno i drugie.

Dlatego właśnie skoro widzisz wielu ludzi, którzy postępują podobnie jak Ty, to sądzisz, że takie postępowanie jest normalne, powszechne i że Ty też powinieneś żyć podobnie, jak oni.

Ale gdybyś wzrokiem sięgnął trochę dalej, albo naprawdę daleko, gdybyś popatrzył na tych ludzi, którzy są daleko od kręgu Twoich zainteresowań, zobaczyłbyś ludzi żyjących całkowicie inaczej niż Ty.

Jak sądzisz- kto postępuje tak, jak powinien?
Ty, czy Ci ludzie całkiem inni od Ciebie, całkowicie różni od Twojego otoczenia?
Może nie raz już „ich obserwowałeś” i nie raz im zazdrościłeś?
Może nie raz pomyślałeś, że chciałbyś być na innych miejscu?


Czy to czasami nie oznacza, że to, co robisz nie jest tym, co tak naprawdę Cię interesuje?

Bo gdybyś robił teraz, to, co lubisz, gdybyś robił to, co rzeczywiście Cię interesuje, gdybyś był z ludźmi, których kochasz- czy wtedy zastanawiałbyś się nad tym, co robią inni?

Czy interesowałoby Cię inne życie niż prowadzisz?
Czy czasami nie robisz tego, co podpowiedzieli Ci rodzice albo dziadkowie?
Czy nie postępujesz tak, bo tak wypada, bo chcesz dobrze wypaść wśród rodziny i znajomych, a nie dlatego, że tak lubisz?

Czy na pewno robisz to, czego chcesz?
Czy może nie masz odwagi zmienić tego, co robisz i dlatego od dawna żyjesz jedynie wymówkami, i wymyślasz różne przeszkody, co pozwala Ci udowodnić sobie samemu, że inaczej nie możesz, bo inaczej się nie da, że Twój przypadek jest całkiem odmienny, że inni mogą ale akurat Ty jesteś w takiej sytuacji, że nie masz żadnej możliwości na zmianę?

Czyż to nie jest zwykłe oszustwo?

A czy nie sądzisz, że oszukiwanie siebie samego jest właśnie największą tragedią tego świata?

 

.

 


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to: