Może czasem zastanawiasz się nad tym co zrobić, żeby nie wpaść w pułapkę własnych uczuć.
Myślę, że dotyczy to szczególnie tych z Was, którzy już kiedyś kochali, zawiedli się i z tego powodu nigdy więcej nie chcieliby znów pokochać i się zawieść. I cierpieć z powodu utraty ukochanej osoby, albo z powodu tego, że pokochali nie tę osobę, która odwzajemniła ich uczucia.


Z tego względu zamykają oni serce przed każdą następną miłością, bo nie chcą już nigdy cierpieć. Nie chcą cierpieć tak, jak cierpieli poprzednio, wtedy, kiedy to ktoś, kogo pokochali z całego serca, zostawił ich bez słowa. albo nie pozwolił im wyjaśnić wielu rzeczy i odszedł. Zostali ze swoimi przeżyciami, sami ze sobą, nie wiedząc jak je ukoić, jak uspokoić swoje serce, co zrobić, żeby przestać tak cierpieć.

I okazało się, iż pomimo tego, że przyrzekłeś sobie, że nigdy nikogo już nie pokochasz, nagle ni stąd ni zowąd, dociera do Ciebie myśl, że jednak, że jednak jesteś zakochany.

Odsuwasz tę myśl na wszelkie znane Ci sposoby.
Ranisz osobę, którą pokochałeś, odrzucasz ją.
Nie chcesz jej znać, nie chcesz jej widzieć na oczy, bo czujesz, znów coś czujesz, znów czujesz, że jesteś zakochany.

A przecież nie chcesz, nie chcesz już więcej kochać!!!
Za nic nie chcesz już kochać!
Chcesz zająć się pracą, albo czymkolwiek innym, żebyś tylko nigdy więcej nie wpuścić do swojego serca miłości.
A ona pcha się. Pcha się drzwiami i oknami.

Czy warto ją odrzucić?
Czy warto odrzucić tę miłość?


Czy warto przez całe życie przeżywać tę poprzednią miłość, która Ciebie zdradziła, upokorzyła, odrzuciła, oszukała, nie chciała z Tobą być?


Czy warto żyć przeszłością?
I nigdy nie pozwolić sobie na teraźniejszość?

Przecież, jeśli zdecydowałeś, że Twoje serce ma stać się zimne jak lód, albo twarde jak głaz, bo nigdy nikogo już nie  chcesz pokochać, to zarazem Twoje serce nie tylko nie będzie podatne na miłość do drugiej osoby, z którą mógłbyś spędzić resztę swojego życia, ale też stanie się ono lodowate i nieprzystępne na każdą inną miłość: na miłość do własnych dzieci, do własnych rodziców i do wszystkich innych ludzi.

Czy warto nie kochać?

.

 


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to: